Default
Google
Kosmiczni najeźdźcy ludzkości i ich ludobójcze ataki
(wielojęzycznie, np. po: angielsku For English version click on this flag, polsku Dla polskiej wersji kliknij na ta flage, itd.)
(to be translated into English)

Klikaj odnów jeśli tekst został ucięty

Ignoruj lub wydeletuj wszelkie błędy lub banery jakie będą starały się powstrzymać cię przed przeczytaniem tej strony.



Menu 1: (Wybór języka:)


(Strona główna:)

Index

(Polskie tutaj:)

Ludobójcy

O Bogu

UFOnauci

26ty dzień

Przepowiednie

UFO-chmury

Antychryst

Totalizm

Prawa moralne

Darmowa energia

Telekineza

O mnie

FAQ - częste pytania

Replikuj

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika tej strony

Monografia [1/4]: 1, 2, 3


(English here:)

Predators

About God

UFOnauts

26th day

UFO-clouds

Antichrist

Totalizm

Moral laws

Free energy

Telekinesis

About me

FAQ - questions

Replicate

Menu 2

Menu 4

Source replica of this page

Monograph [1/4]: 1, 2, 3


(По русски:)

Бог

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa этoй cтрaницы

Клавиатура


(Ελληνικά εδώ:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο


(Hier auf Deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Moralische Gesetze

Totalizm

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica dieser Seite


(Aquí en espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Leyes morales

Totalizm

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de esta página


(Ici en français:)

Énergie libre

Telekinesis

Lois morales

Totalizm

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de cette page


(Qui in italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Leggi morali

Totalizm

Circa me

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di questa pagina




Menu 2:

Sprawdź też

(Po polsku:)

Darmowa energia

Telekineza

Telepatia

Sejsmograf

Artyfakt

Prawa moralne

Totalizm

Wehikuły czasu

Napędy

Magnokraft

Komora oscylacyjna

Tapanui

Nowa Zelandia

UFO

Chmury-UFO

Tornado

Ludobójcy

26ty dzień

Przepowiednie

WTC

Columbia

Kosmici

UFOnauci

Zło

Antychryst

Bóg

Nirwana

Prawda

O mnie (Jan Pająk)

Poszukuję pracy

Aleksander Możajski

Główna świń

Zdjęcia świń

Owoce tropiku

Wrocław

Malbork

Milicz

Bitwa o Milicz

Św. Andrzej Bobola

Wszewilki

Absolwenci 1964

Absolwenci 1970

FAQ - częste pytania

Replikuj

Sabotaże

Menu 2

Menu 4

Źródłowa replika strony menu

Tekst [8p]

Tekst [7]

Tekst [7/2]

Tekst [7b]

Tekst [6/2]

Tekst [5/4] 1, 2, 3

Tekst [4c]: 1, 2, 3

Tekst [4b]

Tekst [3b]

Tekst [2]

Tekst [1/3]: 1, 2, 3

Tekst [1/4]: 1, 2, 3



Check also

(In English:)

Free energy

Telekinesis

Telepathy

Seismograph

Artefact

Moral laws

Totalizm

Time vehicles

Propulsion

Magnocraft

Oscillatory Chamber

Tapanui

New Zealand

UFO

Cloud-UFOs

Tornado

Predators

26th day

WTC

Columbia

Aliens

UFOnauts

Evil

Antichrist

God

Nirvana

Truth

About me (Jan Pająk)

My job search

Aleksander Możajski

Pigs Home

Pigs Photos

Tropical fruit

Wrocław

Malbork

Milicz

Wszewilki

FAQ - questions

Replicate

Sabotages

Menu 2

Menu 4

Source replica of page menu

Text [8e]

Text [7]

Text [7/2]

Text [6/2]

Text [5/3]

No Figs [2e]

Text [2e]: 1, 2, 3

No Figs [1e]

Text [1e]: 1, 2, 3

Text [1/4]: 1, 2, 3



(Auf deutsch:)

Freie Energie

Telekinesis

Seismographen

Moralische Gesetze

Totalizm

Malbork

Über mich

Menu 2

Menu 4

Quelreplica Seite menu



(En français:)

Énergie libre

Telekinesis

Sismographe

Lois morales

Totalizm

Malbork

Au sujet de moi

Menu 2

Menu 4

Reproducción de la fuente de página menu



(En espańol:)

Energía libre

Telekinesis

Sismógrafo

Leyes morales

Totalizm

Malbork

Nueva Zelanda

tornado

Sobre mí

Menu 2

Menu 4

Reproduction de source de page menu



(In italiano:)

Energia libera

Telekinesis

Sismografo

Leggi morali

Totalizm

Malbork

Circa me

Testo di [7]

Menu 2

Menu 4

Replica di fonte di pagina menu




(Οτα ελληνικά:)

Θεός

Επιλογές 2

Επιλογές 4

Αντίγραφο πηγής αυτής της σελίδας

Πληκτρολόγιο



Пpoвepкa тaкжe

(По русски:)

Бог

Торнадо

Меню 2

Меню 4

Peпликa иcтoчникa мeню cтрaницы

Клавиатура




Menu 3: (Alternatywne adresy internetowe tej strony, np.:)

fruit.f2g.net

god.20m.com

jan-pajak.com

i.1asphost.com/1964

anzwers.org/free/wroclaw

www.nrg.to/newzealand

milicz.fateback.com

free.7host02.com/sheep

ufonauci.w.interia.pl

morals.t35.com

1970.netfirms.com

storm.prohosting.com/craters

nirwana.terramail.pl

extraordinary.biz.ly

god.lecktronix.net

www.totalizm.pl




Menu 4:

(Przesuwne)

(Oto wykaz
wszystkich moich stron
w zestawieniu językowym i przedmiotowym - w 6 językach, tj. polskim, angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim i włoskim.
Wybierz interesującą Cię stronę manipulując suwakami, potem kliknij na nią aby ją uruchomić:)

Tu powinna być wyświetlona strona menu.htm.
(Zauważ że jeśli jakaś mroczna moc uniemożliwi wyświetlenie powyższego wykazu moich stron internetowych, wówczas wykaz ten możesz też wyświetlić odrębnie poprzez napisanie URL tej witryny zakończonego nazwą tej strony menu.htm - alternatywnie możesz zastąpic ostatni segment widoczny w okienku adresowym swojego browsera nazwą niniejszej strony /menu.htm)


Ziemia jest w straszliwych opałach. Wszyscy mamy więc obowiązek aby ją bronić. Jest ona bowiem wściekle atakowana przez szatańskiego najeźdźcę i pasożyta z kosmosu, którego obecnie nazywamy UFOnautami, podczas gdy w przeszłości nazywaliśmy "diabłami" albo też "szatanem". Pasożyt ten pod hipnozą uprowadza nocami ludzi do UFO, gdzie systematycznie rabuje ich ze spermy i ovule. Potem na swoich planetach hoduje z tych ludzkich surowców biologicznych rodzaje niewolników, których UFOnauci nazywają "biorobotami". Ci ludzcy niewolnicy wykonują dla UFOnautów wszelkie brudne i ciężkie prace. Aby jednak rabunek spermy i owule pozostawał nieodnotowany przez ludzi, cywlizacja ziemska musi być utrzymywana przez UFOnautów na niskim poziomie rozwoju technicznego. Dlatego UFOnauci za wszelką cenę starają się zniszczyć naszą obecną, już dzisiaj zbyt dla nich zaawansowaną, cywilizację techniczną na Ziemi i spowodować powrót ludzkości na drzewa i do jaskiń. Religie prowadziły walkę z tym szatańskim najeźdzcą przez ostatnie co najmniej 2000 lat. Niestety walkę tą sromotnie przegrały. Najwyższy więc już czas aby ludzkość jako całość zbudziła się z dotychczasowego omamu i również włączyła się do aktywnej walki z tym diabolicznym najeźdzcą z kosmosu. Niniejsza strona stara się wskazać materiał dowodzący faktu, że wszystkie szeroko nam znane przypadki ludobójstwa zostały celowo zorganizowane przez owego kosmicznego pasożyta ludzkości właśnie w ramach systematycznego wyniszczania naszej obecnej cywilizacji. W każdym odrębnym punkcie poniżej omawiany jest kolejny szeroko znany przypadek agresji UFOnautów na ludzkość mający miejsce już po 2000 roku. (Przed 2000 rokiem UFOnauci również atakowali zarówno całą ludzkość, jak i pojedynczych ludzi. Jako przykład tych ataków rozważ związek Hitlera z UFOnautami i niektóre tajemnice drugiej wojny światowej - np. te opisane w punkcie 14 ze strony internetowej o mieście Miliczu. Przeanalizuj też do dziś niewyjaśnione przypadki zamordowania postępowego prezydenta USA, J. F. Kennedy'ego, czy postępowego działacza M. L. King'a. Jednak tamte historyczne ataki UFOnautów NIE są omawiane na niniejszej stronie internetowej.) Kolejność poniższych opisów jest odwrotna do chronologicznej, tj. agresje UFOnautów czasowo najbardziej ostatnie skomentowane są na samej górze wykazu. Także rekomendowana kolejność czytania opisów tych agresji, jest poczynając od góry tej strony i od agresji najbardziej ostatnich, stopniowo w dół tej strony czyli do wydarzeń najstarszych.


#15. Czy UFOnauci systematycznie wymordowują świadków odparowania WTC w Nowym Jorku?

       Co uczyni zbrodniarz który się zorientował, że istnieją świadkowie jego zbrodni? Ano systematycznie wymorduje owych świadków - jednego po drugim. W punkcie #5 omawianym w końcowej części tej strony, wyjaśniam że drapacze chmur WTC z Nowego Jorku odparowane zostały przez wehukuły UFO (a nie - jak w to powszechnie się wierzy, zniszczone atakiem muzułmańskich terrorystów). Z kolei liczne dowody na bezpośredni udział UFO w odparowaniu owych gmachów WTC zalegały gruzowisko pozostałe po owym WTC w tzw. "strefie zero" z Nowego Jorku. Wszyscy więc ci którzy pracowali przez odgruzowywaniu tej "strefy zero" faktycznie byli naocznymi świadkami owej kolosalnej zbrodni popełnionej przez UFOnautów na ludzkości. Nic dziwnego, że zbrodniczy UFOnauci postanowili wymordować wszystkich tych świadków - jednego po drugim!
       Nie powinno nikogo więc dziwić to co napisane w artykule "Wszyscy wdychali śmierć" z "Przekroju". W dniu 11 września 2005 roku treść tego artykułu ciągle dawała się przeczytać w Internecie pod adresem: przekroj.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=391&Itemid=49 Artykuł ten stwierdzał m.in., cytuję: "Wszyscy wdychali śmierć. Polscy robotnicy dostali maski z nowoczesnymi filtrami Hepa, ale nawet one nie chroniły skutecznie przed wyziewami trującymi w 'strefie zero'; Śmierć dopadła polskich robotników, którzy cztery lata temu przebijali się przez gruzy World Trade Center w Nowym Jorku - nie żyje ich już 19. Niektórzy wracają umierać do Polski. [...] Najpierw był rak złośliwy tarczycy. Potem przyszły: zapalenie trzustki, zniszczony woreczek zółciowy, astma, nagła otyłość (przytył 20 kilogramów w pół roku), zmniejszony o połowę otwór tchawicy, azbestoza. ... sześć razy był w szpitalu, przeszedł dwie operacje w ciągu roku, zaraz czeka go trzecia. Ofiary śmiertelnego powietrza że 'strefy zero' czasem umierają nagle - idą ulicą, doznają napadu wyczerpania, a ich płuca się zapadają." Tłumacząc więc powyższe na nasz język, UFOnauci systematycznie wymordowują teraz nawet tych świadków, którzy jedynie zatrudnieni byli przy odgruzowywaniu miejsca po odparowanych przez UFO budynkach WTC. Wszakże kiedy pewnego dnia ludzkość zbudzi się z obecnego omamu i zacznie widzieć co UFOnauci wyprawiaja na Ziemi, świadkowie owi mogliby w przyszłości potwierdzić fakt odparowania WTC przez UFO! Co za wredna rasa szatańskich istot okupuje naszą planetę! Jak w takiej sytuacji nie uczynić wszystkiego co w naszej mocy aby przed nimi desperacko się bronić!
       Oczywiście, ktoś kto nie chce przyjmować do wiadomości faktu okupacji Ziemi przez szatańskich UFOnautów, mógłby zacząć argumentować że owi robotnicy z WTC wymierają ponieważ nawdychali się azbestu oraz innego świństwa, a NIE ponieważ to UFOnauci ich skrycie wykańczają jednego po drugim. W przypadku takich pro-azbestowych i pro-zatruciowych argumentów proponuję rozważyć następujące fakty:
       (i) Wybiorcze uśmiercanie wyłącznie niewygodnych dla UFOnautów świadków odgruzowywania. W chwili kiedy drapacze chmur WTC zaczęły się "zapadać" (tj. były odparowywane przez UFO), chmura oparów rozprzestrzeniła się dosłownie po całym Nowym Jorku. Praktycznie więc niemal każdy mieszkaniec Nowego Jorku nawdychał się wówczas wystarczająco dużo owych oparów aby do dzisiaj wykitować - gdyby faktycznie zawierały one sproszkowany azbest i trujące wyziewy. Tymczasem, jak widzimy, wymierają jedynie bezpośredni świadkowie usuwający gruz po budynkach WTC, a nie wszyscy nowojorczycy. To zaś oznacza, że azbest i trujące opary są jedynie wymówką pod pozorem której UFOnauci dokonują swoich morderstw, a nie faktyczną przyczyną śmierci tych ludzi. (Kiedykolwiek UFOnauci kogoś mordują, zawsze czynią to w taki sposób, aby wyglądało że powód śmierci jest zupełnie inny niż morderstwo popełnione na tym kimś przez UFOnautów.)
       (ii) Niezadziałanie masek ochronnych. Nawet sam w/w artykuł z Przekroju stwierdza, że robotnicy pracujący przy odgruzowywaniu owych budynków otrzymali doskonałej jakości maski ochronne. W normalnych wypadkach maski takie wystarczają aby uchronić robotników przed azbestem i wyziewami. (Niestety, nie wystarczają one aby uchronić kogokolwiek przed morderczymi zamachami UFOnautów pozorowanymi na inne przyczyny.)
       (iii) Uśmiercanie poprzez zaduszanie ofiar UFOnautów kiedy te zwyczajnie idą sobie po ulicy. Istnieje jeden rodzaj śmierci który bardzo wyraźnie nosi na znak firmowy UFOnautów. Jest nim zaduszanie ludzi poprzez otoczenie ich głowy niewidzialnym dla oczu, chociaż hermetycznie nieprzenikalnym dla powietrza kadłubem wehikułu UFO pracującego w stanie tzw. telekinetycznego migotania. UFOnauci mordują w ten sposób wielu ludzi. Ofiary tych morderstw zwykle po prostu sobie idą. Potem nagle robi im się duszno, ich płuca się zapadają i umierają. Nikt przy tym nie widzi, że ich głowa otoczona została korpusem niewidzialnego dla ludzkich oczu, chociaż hermetycznego dla powietrza, korpusu wehikułu UFO ukrytego przed ludźmi w stanie owego migotania telekinetycznego. (Efekt tego otoczenia głowy ofiary przez wehikuł UFO jest podobny jak pokazywany na filmach gangsterskich efekt mordowania poprzez zarzucenie plastykowego worka na czyjąś głowę.) W najróżniejszej literaturze jest dosyć sporo opisów tego sposobu mordowania przez UFOnautów. Ja napotkałem je aż w kilku książkach. Na niniejszej stronie ten sposób mordowania opisuję również w następnym punkcie #14, kiedy to UFOnauci użyli go do zaduszenia sporej części tłumu z Bagdadu.
       (iv) Nietypowa tajemnica wokół całej sprawy. Rozważ, że ów fakt wymierania świadków odgruzowywania WTC utrzymywany jest w ścisłej tajemnicy. Tylko zaś UFOnauci mają zarówno powody do wyciszania tej prawdy, jak i niezbędny w takim przypadku aparat nacisku na ludzi oraz na dziennikarzy. Tymczasem zarówno bez powodów, jak i bez władzy koniecznej aby sprawę tak hermetycznie "zakorkować" i wyciszyć, zachowanie owej tajemnicy byłoby niemożliwe. Wszakże wszyscy doskonale znamy Amerykanów i wiemy, że gdyby amerykańscy dziennikarze wiedzieli co naprawdę się dzieje w tej sprawie, wówczas głośno trąbiliby o tym po całym świecie. Tylko UFOnautom może zależeć aby prawda na ten temat nie wyszła z ukrycia. Tylko też oni nie mogą sobie pozwolić aby ludzie się dowiedzieli że to UFOnauci odparowali WTC.
       Powyższe fakty dosyć jednoznacznie wskazują, że za śmiercią owych świadków mogących w przyszłości rzucić więcej światła na prawdę na temat odparowania WTC przez UFO, kryją się morderczy UFOnauci którzy nie chcą dopuścić aby ludzie dowiedzieli się jaka jest prawda na temat ich okupacji Ziemi i wyniszczania ludzkości.
       W dawnych czasach, kiedy złowieszczy wróg najeżdżał naszą ziemię i znęcał się na naszych bliźnich, młodzi ludzie chwytali za broń i stawali w obronie tego co słuszne. Niestety, obecnie żyjemy w czasach kiedy większość dzisiejszych młodych "bohaterów" ma jedynie odwagę "walczyć" z obrazkami komputerowymi, a nie z prawdziwymi wrogami ludzkości. Wszakże dzisiejsza młodzież nie należy już do tego samego pokolenia które znamy z dawnych czasów prawdziwej walki o wolność i zmagania się z prawdziwymi wrogami. Większość dzisiejszych młodych ludzi potrafi jedynie udawać "bohaterow" kiedy dowodem ich odwagi jest strzelanie z nieistniejącej broni do faktycznie nieistniejących obrazków pokazujących się na ekranach komputerów, oraz kiedy doskonale jest wiadomym, że te obrazki komputerowe nie zaczną strzelać do nich z powrotem. Jakież więc perspektywy istnieją dla przetrwania rasy ludzkiej, kiedy kosmiczny wróg ludzkości morduje nas miasto po mieście oraz państwo po państwie, zaś ci młodzi ludzie którzy powinni nas bronić, udają bohaterów jedynie w walce z wirtualnymi obrazkami na ekranach komputerów. Kiedy zaś ktoś im udowodni że istnieją prawdziwi wrogowie ludzkości, wówczas owi "bohaterowie od gier komputerowych" szybko chowają się za suknię własnej mamusi.


#14. Około 1000 ofiar paniki w Bagdadzie z dnia 31 sierpnia 2005 roku - przykład jak morderczo UFOnauci manipulują telepatycznie tłumami:

       Jak byś się czuł czytelniku, gdybyś wiedział że trudni do rozpoznania mordercy czają się w twoim własnym domu. Albo gdybyś wiedział, że mordercy udający twoich serdecznych przyjaciół czyhają na ciebie w biurze. Wyglądają oni dokładnie tak jak wszyscy inni koledzy, udają twoich przyjaciół lub nawet członków twojej rodziny, zachowują się grzecznie i często nawet ci schlebiają, jednak przez cały czas planują jak wbić ci nóż w plecy albo np. zmiażdżyć cię jakąś maszyną - tak aby twoja śmierć wyglądała jak wypadek, nieszczęśliwy zbieg okoliczności, lub działanie sił natury. Udając twoich zatroskanych przyjaciół, sprzymierzeńców, lub obrońców, okłamują cię we wszystkim oraz bez przerwy na kłamstwie tym zastawiają na ciebie szatańskie pułapki, tak aby nimi albo cię złapać - jeśli będziesz kontynuował swoje wysiłki, albo też sparaliżować wszelkie twoje działanie - jeśli pułapek tych się wystraszysz i zaprzestaniesz czynić to co istotne. A pułapki te są iście sztańskie - wszakże UFOnauci mają wehikuły czasu, wiedzą więc dokładnie co uczynisz za kilka dni lub za kilkadziesiąt lat. Ponadto posiadają w swojej dyspozycji całą tą zaawansowaną technikę. Przykłądowo, na każde ich życzenie usłużnie przylatuje do nich wehikuł UFO po brzegi wyładowany manipulującym ludźmi sprzętem i czyni dokładnie to co mu nakazą. Nie mają więc żadnej trudności w takim zastawieniu sieci, aby nawet najbardziej przezorny w nie wpadł. Jeśli zaś UFOnautom uda się cię zwieść i wprowadzić do ktorejś ze swoich kłamliwie zamaskowanych pułapek, wówczas tryumfalnie obwieszczają to po świecie jako dowód twojej słabości lub braku wymaganych umiejętności. Nie tylko więc że dybią na twoje życie, ale bez przerwy niszczą wszystko to co tworzysz, spychają cię w dół, podrywają twój autorytet i zdrowie, zaduszają twoją twórczość, oczerniają twoją przeszłość i psują twoją pamięć u tych którzy cię znali, oraz prześladują tych których najbardziej kochasz. Otóż jeśli potrafisz sobie wyobrazic uczucie prześladowania, zagrożenia i niepewności jutra w jakim byś ty sam wówczas się znalazł, nie jesteś już daleki od pełnego zrozumienia tragizmu sytuacji w jakiej cała nasza cywilizacja obecnie się znajduje.
       Na całym szeregu stron internetowych totalizmu wyjaśmiam, że nasza planeta znajduje się pod niewidzialną okupacją szatańskich istot obecnie zwanych "UFOnautami", zaś w przeszłości nazywanych "diabłami". Jak udokumentowałem to wyczerpująco na owych stronach internetowych, a także w treści monografii [1/4], istoty te są tak zbrodniczo nastawione do ludzkości, a jednocześnie tak identyczne do ludzi i obecne w tak dużych ilościach w naszych miastach i miejscach pracy, że są oni własnie jak owi trudni do rozpoznania mordercy którzy zagnieździli się w naszym domu, w naszych biurach, oraz w gronie naszych władz. Bez przerwy też czyhają oni na odpowiedni moment aby skrycie wbić nam nóż w plecy w okolicznosciach kiedy wbicie to wyglądało będzie jak wypadek lub jak działanie sił natury. Faktycznie istoty te są naszymi bliskimi krewniakami, tyle że zamiast na Ziemi urodzili się oni na nieco innych planetach. Jak to dokładniej wyjaśniłem dwa punkty dalej tej strony, UFOnauci są aż tak podobni do ludzi, że kiedy ich plastycznie upodobnieni do kogoś "podmieńcy" zostają zamienieni za któregoś z nas samych, wówczas nawet najbliższa rodzina takiego podmieńca, ani jego koledzy biurowi, nie są w stanie rozpoznać, że w danej chwili obcują już tylko z podmienionym UFOnautą, a nie z oryiginalnym człowiekiem za którego UFOnauta ten się podmienił. Podmieńcy tacy bez trudu mogą więc mieszać się z tłumem ludzi, dokonywać samobójczych ataków na ludzkość, inicjować panikę tłumów, sabotażować poprawne posunięcia wybranych rządów, oczerniać niewygodnych ludzi, itp. To właśnie oni są owymi nieuchwytnymi mordercami w naszym własnym domu, opisanymi we wstępnym paragrafie tego punktu. Cały materiał dowodowy też wskazuje, że to właśnie tacy "podmieńcy" z UFO dokonali zamachów na metro w Londynie w dniu 7 lipca 2005 roku, a także że to oni zaatakowali nowojorskie budynki WTC w dniu 11 września 2001 roku. Ślady ich szatańskich ataków można zresztą znaleźć w praktycznie każdym dużym nieszczęściu dotykającym większą liczbę ludzi.
       Jednym z bardziej zmyślnych ataków UFOnautow na ludzkość miał miejsce w Bagdadzie z Iraku, w środę dnia 31 sierpnia 2005 roku. Używając swoich telepatycznych urządzeń wzbudzających w tłumie odczucie paniki i strachu, przy równoczesnym wykorzystaniu własnych podmieńców zmieszanych z tym tłumem i wrzeszczących "uciekaj - samobójczy zamachowiec", "ratuj się - samobójczy zamachowiec", UFOnauci wywołali tam tak straszną panikę całego tlumu, że tłum ten "stratował" około 1000 ludzi. Na fakt że także i ta zbrodnia popełniona została przez UFOnautów za pomocą ich zaawansowanych urządzeń telepatycznych, wskazuje aż cały szereg materiałów dowodowych. Wymieńmy tutaj choćby najważniejsze z nich:
         (i) Wszyscy ludzie rzucili się tam równocześnie do panicznej ucieczki. (Normalnie ludzie przyłączają się do ucieczki z niewielkim opóźnieniem czasowym - kiedy najpierw zobaczą przed czym inni uciekają.) Taka zaś jednoczesna inicjacja ucieczki przez cały tłum świadczy, że użyte zostały przeciw niemu urządzenia telepatyczne podobne do tych jakie UFOnauci używają w celu zastraszenia dzikich zwierząt, oraz do telepatycznego odstraszania ludzi od swoich statków. Budowę i zasadę działania owych urządzeń opisałem w podrozdziale N5.1 z tomu 11 monografii [1/4]. Z kolei przykład raportu osobiście znanego mi niejakiego Wojciecha Godziszewskiego, który właśnie takimi urządzeniami został napełniony niewypowiedzianą grozą po nadmiernym zbliżeniu się do wehikułu UFO ukrywającego się w lesie, opisałem w podrozdziale R2 z tomu 14 monografii [1/4]. Osobiście posądzam, że także przypadki masowej histerii, jakie relatywnie często mają miejsce w muzułmańskiej Malezji, a jakich jeden z przykładów opisałem szczegółowo w podrozdziale JF4.1 z tomu 9 monografii [1/4], są również indukowane technicznie przez UFOnautów za pośrednictwem telepatycznych urządzeń manipulujących nastrojami tłumu.
         (ii) Niemal wszystkim uciekającym ludziom w niewytłumaczony sposób pospadały buty z nóg. Reporterzy telewizyjni relacjonujący z Bagdadu przebieg i następstwa owego tragicznego stratowania około 1000 ludzi, zaszokowani zostali grubymi zwałami ludzkich butów najróżniejszych rodzajów i kształtu, jakie pospadały z nóg ludzi ogarnietych opisywaną tutaj paniką. Budzące zdumienie stosy owych butów wielokrotnie też pokazywano w światowych dziennikach telewizyjnych. Wszystkich zastanawiało, jak to się stało że pogubiono buty w aż tak ogromnych ilościach.
         W podrozdziale L2 z tomu 10 monografii [1/4] wyjaśniłem, że niewidzialne dla ludzkich oczu wehikuły UFO formują unikalny rodzaj pola, nazywanego "polem telekinetycznym". Z kolei obecność takiego pola telekinetycznego nadaje omytym im obiektom niezwykłą cechę, która w podrozdziałach H8.1 z tomu 4 monografii [1/4] oraz NB4 z tomu 11 monografii [1/4] nazywana jest "super-śliskością" lub "nadśliskością". Cecha ta powoduje z kolei, że np. buty nie będą normalnie chciały się utrzymać na nogach ludzi omytych polem telekinetycznym. Stąd owo tajemnicze pospadanie butów z nóg wszystkich w Bagdadzie ogarniętych telepatycznym nakazem panicznej ucieczki, jest więc kolejnym dowodem, że na miejscu tej zbrodni obecne były niewidzialne dla ludzkich oczu telekinetyczne wehikuły UFO.
         (iii) Tajemnicze "zaduszenie" także i tych licznych ludzi, którzy wcale nie zostali stratowani. Takie właśnie tajemnicze zaduszanie ludzi jest również znane z innych obserwacji UFO. Powodowane jest ono kiedy hermetycznie zamknięte, telekinetyczne UFO, pozwala wniknąć głowom danych ludzi do swojego wnętrza. Ludzie ci duszą się wówczas z braku dopływu powietrza w sposób bardzo podobny do tego jaki na filmach gangsterskich ilustrowany jest jako morderstwa popełniane poprzez zarzucanie plastykowago worka na czyjąś głowę.
         (iv) Wysługiwanie się przesądami ludzkimi. Należy ono do ulubionych chwytów UFOnautow. Przykładowo, w przypadku owej trampedy z Bagadu, most na którym UFOnauci popełnili tą kolejną zbrodnię na ludzkości jest znany z tego, że w 799 roku agenci miejscowego Kalifa wrzucili tam do rzeki ciało Imama Musa al-Kadima. Wybierając więc właśnie ten most do popełnienia swojej zbrodni, UFOnauci liczyli że jego przeszłość wzbudzi potem w ludziach najróżniejsze przesądy i spekulacje.
         (v) Zgodność tej zbrodni z polityką UFOnautów w owym regionie. Jak dalsze punkty tej strony wyczerpująco to dokumentują, UFOnauci desperacko starają się wywołać wojnę światową pomiędzy muzułmanami i chrześcijanami. Stąd w Iraku starają się wymordować tak dużo ludzi jak tylko się da. Liczą bowiem, że gniew i nienawiść tych co przeżyją w końcu obróci się przeciwko Europejczykom i chrześcijanom.
       Ze wszystkich faktów dokumentujacych udział UFOnautów w tej zbrodni z Bagdadu, naukowo najbardziej interesującym jest owa "super-sliskość" ("nadśliskość"). Spowodowała ona, że z powodu wywołania przez niewidzialne dla ludzkich oczu UFO silnego natelekinetyzowania wszystkiego co tam się znajdowało, zaatakowanemu tłumowi pospadały buty z nóg. W telewizji pokazywano grube w niektórych miejcach na około pół metra zwały butów wszelkiego możliwego rodzaju i kształtu, zalegające miejsce owej tragedii. Ja dobrze znam z praktyki owo zjawisko nadśliskosci. Wszakże będąc samemu nieustannie prześladowanym przez UFOnautów ukrywających się przed moim wzrokiem poza zasłoną tzw. "telekinetycznego migotania", w moim własnym domu sporo obiektów zostaje powtarzalnie natelekinetyzowywane. Po natelekinetyzowaniu zaś stają się one nietypowo śliskie. Przykładowo, kiedy piszę coś, czego UFOnauci bardzo nie lubią, tak jak np. tekst niniejszego wyjaśnienia, wówczas UFOnauci nadlatują do mojego komputera aż tak blisko, że telekinetyzują mi mysz i poduszkę pod myszą. W rezultacie czasami zaczynają one być tak śliskie, że mysz jedynie ślizga się po poduszcze i jej przesuwanie wcale nie powoduje ruchu kursora na ekranie komputera. Zjawisko owej "nadsliskosci" omawiam dokładnie w podrozdziałach H8.1 z tomu 4 monografii [1/4], oraz NB4 z tomu 11 monografii [1/4]. Powinienem też tutaj dodać, że znane mi są inne liczne przypadki, kiedy UFOnauci swoimi urządzeniami telepatycznymi wywolali podobną mordercza panikę. Powyższy przypadek z Bagdadu jest jednak pierwszym w którym zjawisko "nadślizkości" objawiło się aż na tak masową skalę, że zwróciło ono na siebie uwagę nawet reporterów telewizyjnych. Oczywiście, owo masowe spadanie butów z nóg miało także miejsce podczas wszystkich poprzednich morderczych tratowań wywoływanych przez UFO. Dla przykładu, w dniu 2 września 2005 roku, na stronie internetowej smh.com.au/articles/2004/02/01/1075570301699.html oglądałem zdjęcie z podobnej "stampedy" wywołanej przez UFOnautów w dniu 1 lutego 2004 roku (zginęło w niej 244 muzułmańskich pielgrzymów). Na zdjęciu tym wyraźnie widać pogubione obuwie. Pechowo jednak, zdjęcie to pokazuje jedynie maleńki wycinek ziemi. Nie widać więc z niego aż tak wyraźnie jak we wiadomościach telewizyjnych z Bagdadu, że gubione były wszelkie możliwe odmiany obuwia, nie zaś jedynie pojedyńczy jego rodzaj. Wprawdzie nie zdołałem odnaleźć zdjęć z innej słynnej paniki i tratowania jakie UFOnauci spowodowali w dniu 2 lipca 1990 roku podczas dorocznej pielgrzymki (tzw. "Haj") do Mekki - kiedy to UFOnauci zdołali spowodować zatratowanie na śmierć 1426 muzułmańskich pielgrzymów. Jestem jednak gotowy się załozyć, że tam również pogubione były całe stosy obuwia najróżniejszej marki i kształtu. Z kolei owo masowe gubienie obuwia jest dowodem zaistnienia zjawiska "super-śliskości", a tym samym dowodem że to UFOnauci celowo wywołali daną panikę swoimi metodami telepatycznego zastraszania tlumów.
       Rzucającą się w oczy cechą wszystkich ataków UFOnautów na ludzkość jest, że UFOnauci mordują bez wyboru praktycznie wszystkich ludzi którzy tylko im się nawiną. Aczkolwiek więc np. niektórzy Arabowie wierzą dzisiaj, że Amerykanie są owym "szatanem" który ich prześladuje, z kolei np. niektórzy Amerykanie uważają, że wszelkie ich kłopoty wywodzą się od Arabów, w rzeczywistości to UFOnauci wykańczają z równą zawziętością zarówno Amerykanów, jak Arabów (oraz innych muzułmanów), a także wszystkich innych mieszkańców planety Ziemia. Tyle tylko, że dzięki swoim metodom nieustannego napuszczania jednych grup ludzi na innych, UFOnauci zdołali już przekonać niektóre narody na Ziemi, aby nawzajem się wykańczały. Wszakże im więcej ludzi UFOnautom uda się w ten sposób wymordować, tym lepiej to służy ich skrytemu celowi całkowitego wyniszczenia naszej obecnej cywilizacji technicznej na Ziemi. Na fakt zresztą, że UFOnauci jedynie wykorzystują muzułmanów w atakowaniu Ameryki oraz innych narodów świata, jednakże jednocześnie mordują muzułmanów z równym entuzjazmem z jakim zabijają także Amerykanów czy Europejczyków, wskazują opisane na stronie 26ty dzień dowody, że to właśnie UFOnauci wywołali tragiczne tsunami z 26go grudnia 2004 roku, które uśmierciło około 300 000 ludzi - w tym znaczną większość muzułmanów. (Po opis tego tsunami patrz jeden z punktów pod koniec niniejszej strony.)
       Owa "stampeda" z Bagdadu przypomniała mi także interesujący fakt, o jakim kiedyś poinformował mnie ktoś kto miał sporo do czynienia z wypadkami drogowymi. Ów ktos twierdził, że w niemal wszystkich "niezwykłych" lub "dziwnych" wypadkach drogowych, z jakichś powodów uczestnikom owych wypadków spadają buty z nóg. Czyżby więc owo spadanie butów było rodzajem przypomnienia "kto naprawdę za te dziwne wypadki drogowe jest odpowiedzialnym", jakie Bóg za pośrednictwem zjawiska telekinetycznej nadśliskości stara się nam uświadomić. Wszakże w podrozdziałach A3 i A4 z tomu 1 monografii [1/4] wyjaśniłem, że UFOnauci wykorzystują również hipnotycznie wywoływane wypadki drogowe do skrytego pozbywania się niewygodnych sobie ludzi. Przykładowo, to właśnie za pośrednictwem takiego zaaranżowanego przez siebie wypadku drogowego, w dniu 27 września 2004 roku UFOnauci pozbyli się słynnego na cały świat rzeczowego badacza UFO i publicystę, profesora John'a E. Mack'a, M.D. (więcej na temat śmierci profesora Mack'a podane jest w punkcie #2 pod koniec tej strony).
       Poprzez zamykanie naszych oczu na owe masowe mordowanie ludzi ostatnio tak nasilane przez UFOnautow na Ziemi, faktycznie odbieramy sobie samym szanse na zmniejszenie ilości owych morderstw. Wszkże jeśli wśród nas istnieją skryci mordercy, wówczas gdybyśmy zaczęli głośno i otwarcie mówić o ich istnieniu oraz o niecnościach jakie mordercy ci popełniają, wtedy musieliby się oni liczyć z faktem, że patrzymy im na ręce i musieliby zaprzestać swoich niecności. Tymczasem jeśli udajemy że nic złego się nie dzieje, dajemy owym skrytym mordercom z UFO swoje ciche pozwolenie aby nasilali swoje mordercze czyny. Udając że problem nie istnieje, faktycznie tylko go nasilamy. Czas więc zaprzestać chowania głowy w piasek przed problemem szatańskiej okupacji Ziemi przez UFO. Czas wreszcie zdać sobie sprawę, że skryci mordercy z UFO faktycznie coraz bardziej arogancko działają wśród nas oraz przeciw nam, tyle tylko że nam nieustannie wmawiają iż są naszymi dobrodziejcami i że czynią wszystko dla naszego dobra.


#13. Huragan Katrina z dnia 29 sierpnia 2005 roku - przykład jak UFOnauci potrafią zindukować huragan równie morderczy jak tsunami:

       Nasze nawyki myślowe prowadzą nas wprost do zguby. Wszakże nawykliśmy do myślenia, że jeśli ludzcy mordercy zabijają w sposób widoczny z daleka właśnie jako morderstwo, to gdyby mordowali nas UFOnauci, wówczas ich morderstwa także musiałyby wyglądać jak ludzkie morderstwa. Zapominamy przy tym, że UFOnauci mają całą tą ogromnie zaawansowaną technikę i medycynę do swojej dyspozycji. Jeśli więc jej użyją do mordowania ludzi, ich morderstwa nie są dla nas wogóle wykrywalne. Nam wydaje się że dana ofiara umiera np. na raka, albo np. na atak serca, albo z powodu np. nieszczęśliwego wypadku, albo np. ponieważ jej dom został uderzony przez tornado. Aby zrozumieć w jak trudny do rozpoznania i wykrycia sposób UFOnauci nas mordują, rozważmy przypadek masowego morderstwa popelnionego na ludzkości przez UFOnautów, który przyjął postać huraganu pieszczotliwie nazywanego "Katrina" (prawdopodobnie tak pieszczotliwie nazwał go któryś z owych "podmieńców" opisanych w następnym punkcie). Huragan ten w dniu 29 sierpnia 2005 roku całkowicie zdewastował Nowy Orlean w USA. Jego wiatry osiągały szybkość do około 240 km/godz.
       Jeśli przeanalizować huragan "Katrina", to wykazywał on wszelkie cechy huraganu zaidukowanego technologicznie przez UFOnautów. Przypomnijmy sobie tutaj najważniejsze z tych cech:
         (i) Huragan ten podążał nietypowym torem po jakim żaden inny huragan nie podążał od czasu huraganu Camille z 1969 roku. (Owa Camille zapewne także zaindukowana była technicznie przez UFOnautów.) Huragany, podobnie jak wszelkie inne wiry niżowe, posiadają swoje trajektorie przemieszczania się po Ziemi uzależnione od budowy wewnetrznej jądra naszej planety. To właśnie owa budowa jądra Ziemi decyduje o trajektorii wiru przeciw-materii który wywołuje owe wiry powietrzne. Dlatego w normalnych przypadkach, pogodowe wiry niżowe, a także powodowane nimi huragany, przemieszczają się wzdłuż powierzchni Ziemi po określonych i zawsze niemal tych samych trajektoriach. Jednak owe wiry niżowe daje się uchwycić i przemieścić w inne miejsca za pomocą dużej wielkości wehikułów UFO. UFOnauci wykorzystują tą możliwość aby naprowadzać huragany właśnie na te obszary Ziemi, które zamierzają zniszczyć. Więcej informacji na temat mechanizmu wirów niżowych, oraz sposobów ich kontrolowania za pośrednictwem dużych wehikułów UFO, wyjaśnione zostało na stronach internetowych o tornadach, wyszczególnionych w "Menu 4".
         (ii) Towarzyszyły mu niezwykłe anomalie pogodowe, które nawet dla ludzi nieobznajomionych z technologią UFOnautów nadawały mu wygląd huraganu wywołanego technicznie. Przykładowo, w dniu 11 września 2005 roku, na stronie internetowej wiadomosci.onet.pl/1161610,69,item.html?MASK=14177212, dostępne było polskojęzyczne tłumaczenie artykułu o tytule "Japońska mafia odpowiedzialna za Katrinę?". (Oryginalna treść tego artykułu w języku angielskim dostępna była wówczas pod adresem: http://www.flashnews.com/news/wfn1050908J5463.html.) W artykule tym zreferowano opinię amerykańskiego meteorologa, niejakiego Scott'a Stevens z Idaho. Ów meteorolog również twierdził, że po obejrzeniu satelitarnych zdjęć huraganu Katrina jest pewien, iż został on wywołany sztucznie. Jedyna więc różnica pomiędzy jego twierdzeniami, a moimi ustaleniami, polega na tym że on posądza japońską mafię o spowodowanie tego huraganu. (Nawet zresztą gdyby wiedział na pewno że to UFO go wywołało, ciągle dla własnego bezpieczeństwa zapewne i wówczas wskazywałby na mafię. Wszakże użycie słowa UFO miałoby dla niego takie następstwo, że jego pracodawcy natychmiast wywalili by go z pracy - podobnie jak moi pracodawcy uczynili to już wiele razy w odpowiedzi na moje zbyt dla nich otwarte demaskowanie okupacji Ziemi przez UFO.) Oto kilka cytowań z w/w opracowania, które zwracają naszą uwagę na niezwykłości owego huraganu świadczące o jego technologicznym pochodzeniu. Cytuję: "... Chmury wytworzone przy użyciu generatorów są zupełnie inne, niż normalne chmury i potrafią pojawiać się zupełnie znienacka. ... huragan Katrina miał wiele punktów rotacyjnych, które są dosyć nietypowe dla huraganów. ..." Odnotuj że ostanie zdanie ujawnia, iż aby wywołać ten huragan UFOnauci użyli aż kilku dużych wehikułów UFO połączonych razem w latający kluster i indukujących ten huragan wspólnymi siłami. Stąd się wzięła owa spora liczba odrębnych punktów rotacyjnych odnotowanych przez amerykańskiego meteorologa. Natomiast odmienność chmur uformowanych technologicznie od chmur naturalnych, ilustratywnie zobrazowana została na stronie internetowej o chmurach-UFO dostępnej poprzez "Menu 4" i "Menu 2".
         (iii) Inteligentnie zmieniał on swoją trajektorię. Zachowywał się więc tak, aby dokonać możliwie największego zniszczenia poprzez zablokowanie ujścia rzeki Misissipi.
         (iv) Inteligentnie zmienial on swoją intensywność i ciśnienie. Przykładowo, na krótko przed zaatakowaniem wybrzeża, w celu uspokojenia ludzi i zmiejszania liczby ewakuowanych, na krótko zmniejszył on swoją intensywność. Tuż przed atakiem ją jednak zwiększył. To zaś dokumentuje, że był on inteligentnie kontrolowany.
         (v) Towarzyszyły mu liczne tornada. Z kolei mechanika i cechy tych tornad jednoznacznie ujawniają, że zostały one uformowane technicznie przez UFO. Mechnika formowania tornad przez UFO wyjaśniona została dokładnie na stronach internetowych, np.: jan-pajak.com/tornado_pl.htm, milicz.fateback.com/tornado_pl.htm, czy totalizm.nazwa.pl/tornado_pl.htm. Na stronach owych wskazano również materiał dowodowy jaki dokumentuje faktyczne pochodzenie tornad i huraganów od UFO.
         (vi) Huragan ten został zesynchronizowany przez UFOnautów z całym szeregiem innych niszczycielskich działań, które UFOnauci typowo "organizuja" podczas swoich atakow na ludzkość. Przykładem takich innych niszczycielskich działań organizowanych przez UFOnautów było rabowanie sklepów w Nowym Orleanie, chaos, dezorganizacja i powolność władz, czterodniowy brak pomocy z zewnątrz (jakby celowo przez opóźnianej przez agentów UFOnautów dla zwielokrotnienia niszczycielskich następstw huraganu), strzelaniny, gwałty i bezprawie, bandyccy snajperzy na dachach domów mordujący niewinnych przechodniów, zastraszająca wszystkich działalność znarkotyzowanych gangów, błędy inżynierskie które pozwoliły aby woda przerwała tamy, itd., itp. W sumie, owa mistrzowsko przeprowadzona przez UFOnautów akcja pogłębiania kryzysu spowodowanego przez huragan, sprawiła że ten technicznie prosty atak UFOnautów przekształcony został w jeden z największych kryzysów Ameryki. Po-huraganowe skryte działania sabotażone UFOnautów wyrządziły też Amerykanom nie naprawialną ilość zniszczeń moralnych i szkód propagandowych.
         (vii) Huragan ten dodawał się do całej gamy najróżniejszych ataków UFO na USA. Ataki takie UFOnauci ostatnio bez przerwy urzeczywistniają na ten wiodący kraj naszej cywilizacji. Wszakże wiedzą, że oczy całego świata skierowane są na Amerykę. Co tylko złego przytrafia się Amerykanom, faktycznie boli to i krzywdzi każdego mieszkańca naszej planety. UFOnauci wiedzą więc, że jeśli zdołają zniszczyć USA, wówczas zdołają także zniszczyć całą naszą dzisiejszą cywilizację.
       Huragan Katrina nie był jedynym huraganem jakie UFOnauci naprowadzili na cel który chcieli oni zniszczyć. Ja osobiście obserwuję z uwagą zniszczenia zadawane ostatnio ludzkości przez pogodę. Ze zniszczeń tych dosyć wyraźnie wynika, że huragany i niszczycielskie wiatry są tylko kolejnym morderczym narzędziem w całym arsenale niszczycielskich broni jakie UFOnauci niedawno wytoczyli przeciwko naszej cywilizacji. (Pełniejszy wykaz wszystkich tych broni przytoczony został w punkcie #4 niniejszej strony internetowej.) Najbardziej przekonywujący przykład, jak UFOnauci na każde swoje życzenie są w stanie spowodować huragan, ja osobiście przeżyłem w dniu 28 listopada 1998 - kiedy to wybrałem się na wyprawę poszukującą nowozelandzkiego "śpiącego olbrzyma". ("Śpiący olbrzym" to gigantyczna kamienna rzeźba ludzkiego olbrzyma, która zgodnie z legendami nowozelandzkich Maorysów, ma się znajdować doskonale ukryta, oraz do dzisiaj nie odnaleziona przez Europejczyków, w przepastnych gąszczach nowozelandzkiej puszczy rodzimej. Olbrzym ten opisany jest w podrozdziale V3 z tomu 16 monografii [1/4].) Wyprawę tą, oraz celowo zaindukowany przez UFOnautów huragan który spowodował jej przerwanie, opisałem dokładniej w podrozdziale VB4.4.1 z tomu 17 monografii [1/4].
       Na odrębnej stronie internetowej "26ty dzień" wyjaśniony jest początkowy zamiar UFOnautów aby w 2005 roku zaindukować mordercze tsunami na Oceanie Atlantyckim. Tsunami to miało zniszczyć wybrzeża Europy i Ameryki. Wygląda jednak na to, że z jakichś powodów UFOnauci zdecydowali się zastąpić owo tsunami zniszczeniami wywołanymi w inny sposób. Zamiast niego spowodowali więc równie niszczycielski huragan Katrina. Huragan ten wywołał w Nowym Orleanie i jego okolicach zniszczenia o niemal takiej samej intensywności, jak te spowodowane w Indonezji i Tailandii przez tsunami z dnia 26 grudnia 2004 roku.


#12. Samobójcze zamachy ludzkich sobowtórów - czyli jak "podmieńcy" z UFO manipulują naszą cywilizacją:

       Począwszy od 2004 roku UFOnauci zaczęli wdrażać na masową skalę jeszcze jeden sposób eskalowania na Ziemi wzajemnej nienawiści i urazów pomiędzy odmiennymi grupami ludzi. Ogólnie rzecz biorąc, sposób ten polega na tym że "podmieńcy" z UFO - czyli UFOnauci upozorowani operacjami plastycznymi za dokładnych sobowtórów wybranych ludzi, dokonują samobójczego zamachu bombowego na określoną grupę ludzi. Przykładowo, w pierwszej połowie 2005 roku, ulubionym miejscem tego typu niby "samobójczych" zamachów bombowych dokonywanych właśnie przez UFOnautów, był Bagdad w Iraku. Nie przez przypadek w Bagdadzie od zamachów tych ginęli (i ciągle giną) głównie "swoi", czyli inni Irakczycy. Wszakże dla UFOnautów każdy człowiek jest "obcym" - ich zamach więc zawsze im się udaje bez względu na to którzy ludzie w nim giną. Każdy zabity wzbudza przecież dalszą porcję wzajemnej nienawiści międzyludzkiej - a o to UFOnautom głównie chodzi. W lipcu 2005 roku miał miejsce również tego typu samobójczy zamach w popularnej miejscowości uzdrowiskowej z Egiptu. Zginęli w nim niemal wyłącznie Egipcjanie. Podobnie też jak w zamachach z Bagdadu w Iraku, UFOnautom dokonującym zamachu w Egipcie nie sprawiało różnicy kto w nich zginie - chodziło im wszakże o zaindukowanie nienawiści międzyludzkiej. Nienawiść zaś indukowana jest proporcjonalnie do liczby zabitych - i to bez względu na to kto stał się ich ofiarami. Oczywiście, technika UFOnautów jest aż tak zaawansowana, że w ostatniej chwili przed eksplozją ówi niby "samobójczy" UFOnauci zawsze znikają z eksplodującego samochodu lub pociągu. Wszakże ludzkie służby śledcze i tak potem nie są w stanie doliczyć się z kawałków porozrywanego mięsa ludzkiego czy owi "zamachowcy" faktycznie zginęli na miejscu zamachu. Zresztą jeśli UFOnauci faktycznie potrzebują dostarczyć ludzkim służbom śledczym jakichś dowodów w postaci ciał porozrywanych zamachowców, wówczas mają przecież owych nieszczęsnych ludzi za których oryginalnie zostali podmienieni. Wystarczy więc, że w ostatnim momęcie przed esplozją podmienią ponownie siebie za owych ludzi których zastępowali na Ziemi na okres zamachu.
       Samobójcze zamachy sobowtórów ludzkich rodem z UFO są najnowszym wynalazkiem UFOnautów. Wynalazek ten został przez UFOnautów dokonany przypadkowo w dniu 11 września 2001 roku, kiedy to tacy właśnie podmieńcy z UFO pretendujący że są terrorystami Arabskimi wpilotowali dwa samoloty w budynki WTC z Nowego Jorku - jak to opisane zostało pod koniec niniejszej strony. W owym tragicznym dla całej ludzkości zamachu nasze służby śledcze nie zdołały się doliczyć ani doszukać, że przywócy owych niby "samobójczych" zamachowców posiadali szczegóły anatomiczne UFOnautów, oraz że w ostatniej chwili faktycznie poulatniali się oni z eksplodujących samolotów. Po ataku na WTC, UFOnauci stopniowo udoskonalali swoje metody owych niby "samobójczych" zamachów, aż zdołali je rozwinąć do poziomu z połowy 2005 roku, kiedy to faktycznie miały one miejsce każdego dnia i kiedy mordowały one setki ludzi. Nie powinno nas w nich dziwić, że w ogromnej większości przypadków, UFOnauci podszywający się pod Arabów, faktycznie wysadzali w powietrze swoich własnych ziomkow, czyli innych Arabów. Wszakże UFOnautom chodziło o to, że każdy taki zamach wzbudza określoną dozę nienawiści międzyludzkiej. W końcowym zaś efekcie nienawiść ta zawsze zostaje skierowana na Europejczyków. Poprzez kontynuowanie tych zamachów, UFOnauci krok po kroku spiętrzają więc falę nienawiści która pewnego dnia może całkowicie zmieść naszą obecną cywilizację z powierzchni Ziemi.
       Aczkolwiek niby "samobójcze" zamachy bombowe podmieńców rodem z UFO są wynalazkiem ostatnich lat, sam fakt podmieniania UFOnautów za sławnych lub wpływowych ludzi jest tak starym jak sama ludzkość. Szatańscy UFOnauci podmieniali swoich agentów za wybranych ludzi praktycznie od niepamiętnych już czasów. W czasach historycznych stosowali oni ową podmianę na masową skalę dla wyprowadzania ludzkości na manowce moralnosci, oraz dla podcinania pokoju i bezpieczeństwa na Ziemi. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że praktycznie każda wpływowa lub sławna osoba na Ziemi, która stała się odpowiedzialna za jakieś mroczne wydarzenie które drastycznie zmieniło na gorsze koleje losów naszej planety, faktycznie nie była człowiekiem, a takim właśnie podmieńcem, czyli UFOnautą upozorowanym za czyjegoś sobowtóra i następnie zamienionym za oryginalną osobę.
       Najstarszy historycznie udokomentowany przypadek takiego podmienienia UFOnauty za człowieka opisałem w podrozdziale VB4.6.1 z tomu 17 monografii [1/4]. (Podrozdział ten opisuje cały szereg przykładów kiedy odnotowano właśnie takie sobowtóry z UFO, lub takie zamiany UFOnautow na ludzi.) Przykładowo, na stronach 18 do 21 książki [1VB4.6.1] pióra Rodney'a Davies, "Nadprzyrodzone zniknięcia" (tytuł oryginału "Supernatural Disappearances"), Dom Wydawniczy LIMBUS, Bydgoszcz 1995, ISBN 83-85475-80-X, 255 stron, pb, opisano przypadek Romulusa. (Romulus był założycielem Rzymu.) Jak wynika z owych opisów, Romulus odznaczał się wieloma cechami takiego właśnie podmieńca-UFOnauty. Po zakończeniu swej misji założenia barbarzyńskiego Rzymu i wytknięcia mu niszczycielskiego kierunku późniejszego działania, zniknął on - jak to zawsze czynią owi podmieńcy z UFO. W jakis czas potem ukazał się jednak rzymskiemu senatorowi Juliuszowi Proculus. Jednak wówczas był już ubrany w strój kosmiczny. Obwieścił wówczas Juliuszowi Proculus, że nie jest już więcej Romulusem, a "bogiem" Kwirynusem i że powrócił do niebios skąd oryginalnie przybył - patrz strona 21 w książce [1VB4.6.1].
       Wielu owych sobowtórów-podmieńcow rodem z UFO zdaje się przechodzić przez dosyć standardowe koleje losu. Zastępują oni na Ziemi specjalnie dobranych przez UFOnautów ludzi, którzy z jakichś powodów później będą posiadali duży wpływ na ogromną liczbę mieszkańców Ziemi, np. władców, głowy państwa, aktorów/ki, piosenkarzy/rki, itp. Po akcie podmienienia, otoczenie podmienionych przez owych UFOnautów ludzi zaczyna odnotowywać że ich zachowanie drastycznie się zmienia. Z reguły jakby tracą oni poczucie i zrozumienie zachowań, w naszej cywilizacji przyjętych za dopuszczalne. Stąd zaczynają sypiać z małymi chłopcami, wywieszać swoje dzieci za okna mieszkania, wymierzać nabite pistolety w członków najbliższej rodziny, oraz czynić wiele innych rzeczy które dla tych co wyrośli w naszej cywilizacji zdają się być nie do przyjęcia. Z czasem odcinają się też od swojej rodziny i krewnych. Stają się wysoce niemoralni. Na jakiś też sposób albo deprawują niemoralnie ogromnie dużo ludzi na których mają wpływ, albo też czynią coś wysoce niszczycielskiego, co zmienia na gorsze koleje losów znacznej proporcji ludzkości. Po wykonaniu owego mrocznego zadania dla jakiego zostali przysłani na Ziemię, nagle giną lub znikają w dosyć tajemniczych okolicznościach. Jednak po zniknięciu lub śmierci są ciągle widywani przez ludzi którzy ich znali. Stąd często na ich temat powstaje legenda, że jakoby ciągle są żywi - tyle że się gdzieś ukrywają.
       Na temat owych UFOnautów upozorowanych za sobowtóry wybranych ludzi i podmienianych pod owych ludzi, zgromadzone już na Ziemi zostało dosyć sporo informacji. Najobszerniejszym źródłem owych informacji jest folklor ludowy różnych narodów. Przykładowo w folklorze z Irlandii istnieje bogaty zbiór legend o tzw. "changelings", czyli właśnie o szatańskich UFOnautach podmienianych za ludzi. Kiedyś czytałem nawet całą grubą książkę (po angielsku) wyłącznie na ten temat. (Niestety gdzieś zawieruszył mi się jej tytuł i dane wydawnicze.) Ponadto także legendy staropolskie opowiadały kiedyś o tzw. "podmieńcach", czyli o złych istotach wykazujących się posiadaniem "nadprzyrodzonych mocy", które dawniej podmieniane były za wybranych ludzi w celu wyrządzania zła innym ludziom. Jeśli też przeanalizuje się najróżniejsze źródła pisane na ten temat, to takimi właśnie "podmiencami", czyli sobowtórami z UFO podmienianymi za ludzi, przepełniona jest historia ludzkości. Praktycznie też niemal każda istotna zmiana na gorsze w historii Ziemi, szczególnie ta od której zależał potem upadek dobra i postępu, zawsze inicjowana była przez takie właśnie istoty. To właśnie owe istoty powodowały pojawienie się na Ziemi wszelkich barbarzyńskich lub niszczycielskich trendów, organizacji, instytucji, lub państw.
       Najbardziej ostatnim źródłem informacji na temat owych podmieńców jest dzisiejsza literatura UFOlogiczna. Opisywane jest w niej relatywnie dużo konkretnych informacji na temat owych sobowtórów, ktorych UFOnauci podmieniają pod najróżniejszych ludzi na Ziemi, najczęściej wpływowych lub sławnych. Sobowtórzy tacy przygotowywani są przez UFOnautów za pomocą ich wysoko zaawansowanej medycyny i techniki. Następnie są oni podmieniani pod wybranych ludzi na Ziemi (tj. zastępują oni na Ziemi owych ludzi, zaś nieszczęśnicy za których zostają oni podmieniani znikaja na zawsze w UFO). Chodzi bowiem o to, że aby móc sterować naszą cywilizacją, UFOnauci muszą posiadać wśród ludzi dużą liczbę swoich agentów. Agentów tych nie mogą jednak wysyłac w próżnię. Wszakże każdy człowiek na Ziemi musi mieć swoją rodzinę, miejsce urodzenia, historię, dokumenty, itp. Dlatego każdy agent-UFOnauta wysyłany na Ziemię, podmieniany jest za jakiegoś konkretnego człowieka, który faktycznie istniał. Do owej podmiany agent UFOnautów przygotowywany jest medycznie poprzez dokładne zaimitowanie wyglądu podmienianej osoby. Relatywnie często owi nieszczęśni ludzie wybrani do podmiany, na krótko przed wymianą konfrontowani są na pokładzie UFO z takim swoim własnym sobowtórem. UFOnautom chodzi bowiem o to aby swoim zachowaniem dana ofiara potwierdziła czy przygotowany jej sobowtór jest już wystarczająco do niej podobny i czy ona sama już go rozpozna jako wierną kopię siebie samego. Wygląd i zachowanie tych sobowtórów z UFO zawsze też są aż tak identyczne do ziemskich oryginałów, że nawet własny ojciec ani matka, czy inna najbliższa rodzina podmienionej osoby, nie wiedzą że podmiana miała już miejsce. Co najwyżej odnotują, że zachowanie danego członka ich rodziny w określonym okresie czasu ulega drastycznej zmianie.
       Problem jednak z dzisiejszym społeczeństwem polega na tym, że mało kto czyta dzisiaj opracowania UFOlogiczne raportujące przebieg uprowadzeń do UFO. Tymczasem w owych opracowaniach bez przerwy jest podkreślane, że w wehikulach UFO "pracują" (tj. rabują ludzi z surowców biologicznych) istoty z kosmosu, które nie tylko są identyczne do ludzi, ale także używają ludzkiego języka oraz posiadają ludzkie imiona. Jest więc rzeczą zupełnie oczywistą, że jeśli identyczni do ludzi UFOnauci "pracują" na wehikułach UFO, podobni do nich - czyli równie identyczni do ludzi UFOnauci podmieniani są na Zimi pod wybranych ludzi, aby mieszali się z nami, udawali naszych ziomków, oraz dokonywali wszelkich tych sabotaży, prowokacji, podpuszczeń, nagonek, wypaczeń, błędnych decyzji, ataków, oraz agresji, od jakich dzisiaj aż roi się na naszej planecie. Na boga, kiedyż wreszcie przejrzymy na oczy i zaczniemy dostrzegać to co aż tak oczywiste!
       Przykładem relatywnie dużej liczby przypadków opisywanych w literaturze UFOlogicznej, w których ludziom uprowadzanym do UFO pokazywane są ich własne sobowtóry, jest artykuł [2VB4.7] Dr Karli Turner o tytule "Wzięcia - zagadka XX wieku" opublikowany w polskim kwartalniku UFO, nr 26 (2/1996), strony 53 do 66. Najważniejsze fragmenty owego artykułu streszczam w podrozdziale B4.7 z tomu 17 monografii [1/4]. Na stronie 60 opisuje on co następuje, cytuję: "W książce Taken znajduje się opis pewnej rzeczy, którą Pat przypomniała sobie bez zastosowania hipnozy. Znajdowała się w pomieszczeniu, w którym pokazano jej klonowane ciało - kopię jej własnego ciała. Powiedziano jej, że posłuży ono w czasie jej zmartwychwstania. Istoty oświadczyły jej, że pracują na zlecenie Boga, że tworzą nowe ciała, które zgodnie z tym co mówi Biblia, mamy otrzymać w trakcie zmartwychwstania. Powiedzieli jej, że czynią to z polecenia Jezusa. ... Było to wyjaśnienie, które wydało się Pat jak najbardziej odpowiednie. Jest ona bardzo religijną osobą i ilekroć te istoty mają z nią do czynienia, zawsze odwołują się do jej religijnych wyobrażeń. W wielu innych przypadkach tak nie jest, mimo iż mają w nich miejsce te same wydarzenia. Lizie również pokazano kopię jej ciała, lecz nie mówiono jej nic o jakichkolwiek pracach wykonywanych na zlecenie Boga ani o jakimkolwiek zmartwychwstaniu. Powiedziano jej wprost: 'Jeśli nie będziesz z nami współpracować, to podmienimy cię na to i nawet nikt nie zauważy różnicy'." Niestety, po tym jak Dr Karla Turner zmarła na raka (a jak ja wierzę - faktycznie została zamordowana przez UFOnautów którzy zaindukowali w niej śmiertelnego raka), nikt już ponownie nie wraca do przebadnia losów owych dwóch kobiet, tj. Part i Lizy. Tymczasem ja jestem gotów się założyć, że w późniejszych czasach obie one zostały podmienione pod owych własnych sobowtórów którym im pokazano na pokładzie UFO. Z drugiej jednak strony, nawet gdyby ktoś obecnie odnalazł ową Pat czy Lizę i zapytał "czy ty jesteś oryginalnym człowiekiem, czy owym podmieńcem z UFO, czyli tylko sobowtórem oryginalnej osoby", jestem gotów się założyć, że nie uzyskałby odpowiedzi która wyjaśniłaby cokolwiek. Wszakże narazie ciągle nie znamy na Ziemi metody jaka pozwalałaby odróżnić z całą pewnością takiego sobowtóra rodem z UFO, od oryginalnego człowieka. Na to zaś że sami UFOnauci dobrowolnie się nam przyznają że wcale NIE są ludźmi, nie mamy co liczyć. W tym miejscu wypada jedynie wyrazić żal, jaka to szkoda, że ja nie mam finansów na badania oraz że wszystko co czynię jest tak prześladowane. Ja bowiem bym bardzo szybko opracował wymaganą metodę rozróżniania między ludźmi i agentami UFOnautów - oczywiście tylko gdybym miał niezbędne warunki i finanse na badania.
       UFOnauci szeroko stosują na Ziemi opisaną tutaj metodę wprowadzania swoich agantów pomiędzy ludzi, poprzez podmienianie wybranych osób z UFOnautami uprzednio upodobnionymi do sobowtórów tych osób. Poprzez inetnsywne stosowanie tej właśnie metody osadzania swoich agantó na Ziemi, UFOnauci uzyskują cały szereg korzyści. Wyszczegółmy sobie tutaj chociaż najważniejsze z owych korzyści:
       (i) Zwielokrotnienie naszych trudności z rozpoznaniem UFOnautów mieszających się z ludźmi. Poprzez podmienianie UFOnautów za konkretnych ludzi, pasożyci z kosmosu pozbawiają nas szansy prostego ustalenia kto w gronie naszego społeczeństwa jest UFOnautą, a kto człowiekiem. Wszakże jeśli jakieś przesłanki zaczynają nam sugerować ze dany osobnik jest UFOnautą, nagle spotykamy jego prostodusznych rodziców, lub kolegów szkolnych, lub nawet sami pamiętamy ich z dawnych czasów. Stąd wszelkie wątpliwości jakie posiadamy na temat ich działań na Ziemi zaczynają nas opuszczać. Wmawiamy sobie wówczas: "jak taki ktoś może być UFOnautą, jeśli my tak dobrze znamy jego rodziców czy kolegów szkolnych?"
       (ii) Umożliwienie osadzenia na Ziemi dowolnie dużej liczby UFOnautów. Dzięki temu że UFOnauci podmieniani są za faktycznie istniejących ludzi, nie istnieją żadne ograniczenia co do liczby UFOnautów którzy w danym momencie czasu znajdują się na Ziemi zmieszani z normalnymi ludźmi. W historycznie więc krytycznej sytuacji takiej jak ta obecnie panująca na Ziemi, UFOnauci są w stanie podmienić za swoich agentów praktycznie ogromną liczbę ludzi. To zaś umożliwia im na bardzo skuteczne sterowanie losami ludzkości poprzez organizowanie za pośrednictwem owych podmieńców wszelkich prowokacji, zamachów, wojen, błędnych decyzji, zepsuć, zniszczeń, sabotaży, itp. Nie powinno więc dziwić, że jedynie w niewielkim nowozelandzkim instytucie technologii w którym ostatnio pracowałem, naliczyłem się aż pięciu istot, które wyglądały i postępowały jak UFOnauci, oraz które powtarzalnie przyłapywałem na dokonywaniu czegoś, czego normalny człowiek nie jest w stanie dokonać (np. przechodzeniu przez zamknięte drzwi lub ścianę, albo wchodzeniu do toalety i nagłym tam znikaniu, tak że kiedy po dyskretnym obserwowaniu drzwi toalety przez jakiś czas wchodziłem tam aby sprawdzić co z nimi się stało, toaleta okazywała się pusta). Niestety, na przekór że zdołałem rozpoznać kto najprawdopodobniej należał tam do podmieńców-UFOnautów wcale nie zmienia faktu, że w dzisiejszych warunkach na Ziemi tylko ja sam bym został ukarany gdybym spróbował istoty te zdemaskować.
       (iii) Możliwość dowolnego sterowania naszą cywilizacją. Wszakże jeśli UFOnauci zechcą np. wywołać wojnę pomiędzy dwoma stronami które sobie wybiorą, np. pomiędzy Arabami i Amerykanami, wystarczy że owi podmieńcy-UFOnauci udający Arabów zaatakują cokolwiek co należy do Amerykanów, potem zaś inni podmieńcy-UFOnauci udający Amerykanów zaatakują cokolwiek Arabskiego obwieszczajac wszem i wobec że to zemsta albo wyrównywanie rachunku. Ani też ludzie się nie oglądną, jak obie strony wezmą się za łby. Z kolei UFOnauci zacierają ręce przyglądając się z boku, bowiem ponownie zdołali zniszczyć pokój, dobrobyt i życie wielu ludzi, zwaśniając i napuszczając na siebie dwie grupy mieszkanców Ziemi.
       Głęboko wprogramowana przez UFOnautów w ludzką psychikę wrogość dzisiejszego społeczeństwa wobec wszystkiego co dotyczy UFO, powoduje że praktycznie niemal nikt nie korzysta z bogatych źródeł wiedzy jakie już od dawna istnieją na temat owych podmieńców rodem z UFO. Nikt też nawet nie rozważa, czy owi dzisiejsi wpływowi lub sławni ludzie którzy dają się poznać innym poprzez wyczynianie wysoce niemoralnych lub zgubnych dla ludzkości rzeczy, są faktycznie ludźmi, czy też właśnie owymi podmieńcami rodem z UFO. Z kolei nie zastanawiając się nad takim problemem, nikt nie przemyśliwuje nad naszym bezpieczeństwem, nad zagrożeniem przybyłym z kosmosu, ani nad sposobem na jaki możnaby odróżnić owych podmieńcow rodem z UFO od normalnych ludzi.
       Tymczasem gdybyśmy włożyli w odpowiednie badania i dociekania wymaganą ilość wysiłku i funduszy, bez trudu zdołalibyśmy znależć sposoby odróżniania pomiędzy ludźmi oraz owymi podmieńcami rodem z UFO. Wszakże podmieńcy ci, dla własnego bezpieczeństwa, nieustannie znajdują się w stanie tzw. "migotania telekinetycznego". Niestety, nasza cywilizacja ciągle nie dorobiła się urządzeń technicznych które pozwalałyby nam stan ten szybko odróżnić. Stąd narazie jedyne co możemy odnotować, to efekty tego stanu, czyli np. fakt że podmieńcy ci są nieco lżejsi od normalnych ludzi o ich wymiarach, że normalnie nie daje się ich skaleczyć (chyba że chcą nam udowodnić iż dają się skaleczyć), że zachowują się dziwnie, że nie znają dogłębnie naszej kultury i obyczajów - na przekór że podobno urodzili się wsród nas, że ich oczy są "szatańskie" czyli jakby trójkątne, ich włosy nad czołem naturalnie wyrastają do góry, zaś niektóre szczegóły ich anatomii są bardziej podobne do anatomii UFOnautów niż ludzi, itd., itp.


#11. "Bombowe" zneutralizowanie dowodów ataku UFOnautów na Londyn (z 21 lipca 2005 roku):

      Dokładnie w dwa tygodnie po poprzednim zamachu na Londyn, który opisany jest szczegółowo w następnym punkcie poniżej, Londyn ponownie został wstrząśnięty serią wybuchów bombowych w czwartek 21 lipca 2005 roku. Tak samo jak poprzednio, trzy bomby rzucone zostały na pociągi, jedna zaś na autobus. Na szczęście bomby owe nie wybuchły. Nie było więc zabitych ani ofiar, poza jednym poranionym.
       Ja osobiście nie mam najmniejszej wątpliwości, że również i ten zamach bombowy został dyskretnie zorganizowany przez UFOnautów. Zbyt wiele bowiem w nim dziwnych zbieżności i przypadków. Przykładowo, fakt że wszystkie cztery bomby nie wybuchły. Albo że w dniu 22 lipca 2005 roku UFOnauci spowodowali brutalne zastrzelenie w bardzo podejrzanych okolicznościach niewinnego elektryka z Brazylii, niejakiego Jean Charles de Menezes (nie byłbym zdziwiony gdyby kiedyś się okazało, że był on bliski zbudowania np. urządzeń darmowej energii opisywanych na stronie o "darmowej energii). Albo, że potem wykorzystali śmierć tego niewinnego człowieka do eskalowania niezgody, podziałów, oraz czystek. Oczywiscie, natychmiast należy zadać sobie w tym miejscu pytanie, dlaczego UFOnauci zorganizowali również i ten drugi atak, oraz dlaczego celowo go tak przeprowadzili aby wyglądał on jakby był "nieudany". Znając metody działania UFOnautów, wierzę że na owo pytanie jestem w stanie odpowiedzieć już obecnie. UFOnauci z żelazną konsekwencją wdrażają wszakże zasadę, aby zawsze zneutralizować wartość dowodową każdego przypadku z którego ludzie zaczynają się dowiadywać o udziale w nim UFOnautów. Dlatego ten drugi zamach na Londyn z dnia 21 lipca 2005 roku, moim zdaniem miał za zadanie właśnie takie obrócenie okoliczności dookoła, oraz takie wyeksponowanie jakichś ludzkich "kozłów ofiarnych", aby potem wszyscy myśleli że oba zamachy w Londynie zrealizowane zostały przez konkretnych ludzi. Wyrażając to innymi slowami, ten drugi rzekomo "nieudany" zamach UFOnautów na transport w Londynie miał na celu "udowodnienie", że pierwszy oraz drugi zamach wcale NIE został zorganizowany przez UFOnautów. Na takie właśnie zadanie tego drugiego zamachu wskazuje najróżniejszy materiał dowodowy. Przykładowo, owo pozorne "nieudanie" się drugiego zamachu i brak w nim ofiar. Także fakt, że wszystkie bomby "przypadkowo nie wybuchły", tak aby policja miała "materiał dowodowy" do dalszego śledztwa. Wszakże taka sytuacja już sama w sobie jest wymowna. Już od pierwszej chwili przekazuje ona w podtekście wiadomość: ludzie patrzcie, to nie mogli być UFOnauci, bowiem z ich doświadczeniem i techniką, zamach bez wątpliwosci "by sie udał". (Oczywiście, odbiorcy owej wiadomości nie będą wiedzieli, że zamach faktycznie to z całą pewnością "udał" się UFOnautom. Wszakże ponownie osiągnął on dobrze przed ludźmi ukryte cele, jakie UFOnauci mu przyporządkowali. Tyle, że większość ludzi nie wie o owych celach.)
       Wyjaśnijmy sobie tutaj, jak na bazie powszechnie dostępnych danych daje się wydedukować co naprawdę miało miejsce podczas tego drugiego zamachu na Londyn. Moim osobistym zdaniem, UFOnauci którzy realizowali pierwszy zamach, przygotowali sobie również "drugą zmianę" - tym razem już ludzkich następców. Ludzi tych do zrealizowania drugiego zamachu nakłonili albo hipnotycznie albo telepatycznie (np. jak zwykle w takich wypadkach - poprzez wprowadzanie natrętnych podszeptów bezpośrednio do umysłów swoich ofiar). Podczas jednak realizowania tego drugiego zamachu, UFOnauci użyli swojej zaawansowanej techniki aby spowodować że bomby "nie wypalliły", a stąd aby policja angielska otrzymała wymagany materiał dowodowy. Dla UFOnautów takie powodowanie niewypałów jest bardzo proste i w UFOlogii znane są już od dawna przypadki kiedy UFOnauci z całą pewnością go dokonali. (Np. jednym z tych przypadków jest zdarzenie z dnia 25 października 1974 roku, kiedy to UFOnauta nazywany Ausso spowodował niewypał prochu w sztucerze niejakiego Carl'a Higdon. Opis tego zdarzenia zawart jest w podrozdziale T3 z tomu 14 monografii [1/4]. Ponadto, właśnie za pośrednictwem spowodowania niewypału prochu w sztucerze, w dniu 23 czerwca 2000 roku UFOnauci zamordowali mojego bliskiego współpracownika, niejakiego Evana Hansena. Jego morderstwo opisuję w podrozdziale A4 monografii [1/4].) W skrócie owo powodowanie niewypałów polega na tym, że dla materiału niewypału UFOnauci zwalniają wydatnie upływ czasu. W rezultacie, w wolniejszym upływie czasu energia wybuchu zapalników wyzwala się znacznie wolniej niż normalnie - nie powodując siły eksplozji jaka normalnie jest wymagana dla zainicjowania wybuchu pozostałego ładunku wybuchowego. Podobne zresztą zjawisko ma miejsce podczas każdego "kroczenia po ogniu" - kiedy to czas palącej się substancji zostaje zwolniony, tak że płomienie nie upalają nóg maszerujących po nich ludzi. To właśnie z powodu owego lokalnego zwolnienia szybkości upływu czasu, w drugim zamachu bombowym na Londyn zapalniki bomb nie były w stanie zainicjować eksplozji głównego ładunku wybuchowego. (O tej zdolności UFOnautów do uniemożliwiania eksplozji warto pamiętać kiedy zaczniemy walczyć z UFOnautami. Faktycznie bowiem, gdybyśmy nierozważnie rzucili na jakiegoś UFOnautę jakiś granat czy bombę, granat ten ani bomba nie wybuchną. Ową więc zdolność UFOnautów do uniemożliwiania zagrażających im eksplozji można także wykorzystać do historycznych badań nastawionych na odróżnienie ważnych figur historycznych, które były opisanymi w poprzednim punkcie podmieńcami-UFOnautami udającymi ludzi, a nie faktycznymi ludźmi. Jeśli bowiem kiedyś się okaże, że istniała jakaś ważna aczkolwiek negatywna figura historyczna, na którą kiedyś rzucono granat lub bombę, oraz że dziwnym trafem granat ten czy bomba wcale nie wybuchnął, wówczas jest wysoce prawdopodobne, że ów ktoś był UFOnautą "podmieńcem" podszywającym się pod człowieka, a nie faktycznym człowiekiem.) Z kolei niewypał bomb w Londynie dostarczył angielskiej policji tak potrzebnego jej materiału dowodowego. Zgodnie też z moim początkowym przewidywaniem, wkrótce po owym "zamachu" świat dokłądnie się dowiedział, którzy to ludzie przygotowali wszystkie zamachy w Londynie. Ujawniony w dzięki tym zamachom materiał dowodowy był aż tak oczywisty, że nikt nie miał najmniejszych wątpliwości którzy ludzie naprawdę są winni. Wszelkie więc twierdzenia w rodzaju tych zaprezentowanych w następnym punkcie, że faktycznie to UFOnauci spowodowali pierwszy zamach w Londynie, dzięki temu drugiemu zamachowi mogą obecnie być bez namysłu zaprzeczane przez każdego. Nie wspomnę już o tym, że przy okazji przepaść pomiędzy obu religiami jeszcze berdziej się pogłębiła. Czyli że UFOnauci faktycznie osiągnęli wszystkie cele jakie przyporządkowali temu niby "nieudanemu" zamachowi.
       Dla mnie osobiście bardzo interesujące jest również czasowe zesynchronizowanie owego zamachu bombowego w Londynie, z zamachem UFOnautow na mnie samego. UFOnauci tak bowiem zesynchronizowali swój atak na mnie osobiście, że jeśli się uwzględni różnice czasu pomiędzy Londynem i Nową Zelandią, wówczas mniej więcej w czasie kiedy do Nowej Zelandii dotarła wiadomość o wybuchach bomb w Londynie, ja byłem równocześnie informowany przez swoich przełożonych, że właśnie tracę pracę. (Jest to usunięcie mnie z pracy przez trzeciego z rzędu pracodawcę nowozelandzkiego - zawsze przy tym za to samo "przestepstwo", mianowicie za nadgorliwe wykonywanie badań naukowych.) Owa czasowa synchronizacja wybuchów w Londynie z usunięciem mnie z pracy jest więc dodatkowo rodzajem osobistej wiadomości przekazanej mi przez UFOnautów. Wiadomość ta stwierdza: "Patrz, na przekór twoich wysiłków aby demaskować naszą działalność na Ziemi, ciągle wszystko znajduje się pod naszą pełną kontrolą. Ciągle wodzimy ludzi za nosy i czynimy z nimi co tylko zechcemy, ciągle ludzie ci wierzą nam a nie tobie, oraz ciągle ty sam pozostajesz na naszej łasce."
       Sprawie poszukiwania mojej następnej pracy, oraz sposobowi na jaki czytelnik może mi w nim dopomóc, poświęciłem odrębną stronę o tytule "poszukuję pracy" dostępnej poprzez "Menu 2" oraz "Menu 4". Proponuję aby przy jakiejś okazji rzucić na nią okiem. Być może czytelnik jest w pozycji aby mi w czymś dopomóc.


#10. Atak UFOnautów na Londyn (z 7 lipca 2005 roku):

      Jak to stopniowo wyłania się naszym oczom z informacji prasowych, to UFOnauci, a nie terrorysci muzułmańscy, zbombardowali metro w Londynie. Obraz jaki pomału się wykrystalizował z telewizji i opisów prasowych, wyjaśnia też sposób na jaki UFOnauci zaatakowali Londyn a jednocześnie zwalili całą winę za swój atak na "muzułmańskich terrorystów". Jak też się okazuje, UFOnauci użyli w tym celu swojego już bardzo starego tricku polegającego na "podstawianiu" UFOnautów pod Ziemian, oraz następnym dokonaniu zbrodni na konto owych ziemskich kozłów ofiarnych. (Ofiary tego podstawiania zostały wybrane przez UFOnautów bardzo starannie, tak aby potem służyły możliwie najlepiej jako "kozły ofiarne" danej zbrodni.) W celu uniemożliwienia ludziom odkrycia potem faktu tego podstawienia UFOnautów pod ludzi, w przypadku Londynu UFOnauci wykorzystali tak często demonstrowany ludziom na pokładach UFO fakt, że swoją ogromnie zaawansowaną medycyną są oni w stanie każdemu człowiekowi na Ziemi przygotować identycznie do niego wyglądającego sobowtóra. Sobowtór ten jest jednak UFOnautą, a nie człowiekim. Jak zapewnie czytający już o tym słyszał, takich ludzkich sobowtórów UFOnauci pokazywali na pokładach UFO licznym ludziom. Oczywiście, UFOnauci przygotowują owych ludzkich sobowtórów w wyraźnym celu. Manowicie, potem kopiowani przez nich ludzie są wymieniani na tych sobowtórów. Ponieważ jednak taki sobowtór wygląda identycznie do danej osoby, nikt później na owej podmianie się nie poznaje. Tymczasem ów sobowtór-UFOnauta może dokonywać najróżniejsze niecności na konto osoby którą on zastępuje na Ziemi. Przykładowo, może udawać samobójczego zamachowca który wysadza się w powietrze. (Tyle, że faktycznie to wcale nie wysadza się on w powietrze, a na krótki ułamek sekundy przed eksplozją po prostu przechodzi w stan migotania telekinetycznego i zwyczajnie się ulatnia z miejsca swego przestępstwa do czekającego w pobliżu wehikułu UFO.) Wynikające z badań UFO konkretne przykłady kiedy UFOnauci podszywali się pod jakiegoś doskonale komuś znanego człowieka, szeroko opisane są w literaturze UFOlogicznej. Można je np. znaleźć w słynnej książce [1T1] pióra Profesora John'a E. Mack'a, M.D., zatytułowanej: "Abduction - human encounters with aliens", Ballantine Books - a division of Random House, Inc., New York, May 1995, ISBN 0-345-39300-7, Library of Congress Card Number 93-38116, objętość 464 stron (obecnie dostępna też w tłumaczeniu na język polski, pod tytułem: "Uprowadzenia - spotkania ludzi z kosmitami"). Tak nawiasem mówiąc, to za napisanie owej książki profesor Mack został przez UFOnautów zamordowany, o czym więcej informacji zawarłem w punkcie #2 tej strony.
       Zacznijmy od przypomnienia sobie przebiegu dotychczasowych wydarzeń w opisywanym tu taku UFOnautów na Londyn. A więc w czwartek, dnia 7 lipca 2005 roku, o godzinie 8:50 rano, w trakcie porannego piku ludzi zdążających do pracy, ktoś zdetonowal trzy bomby w trzech pociągach londyńskiego metra, oraz czwartą bombę w autobusie linii 30 niedaleko od stacji metra. Bomby te zdetonowane zostały ze synchronizacją czasową sięgająca kilka sekund. Szacuje się, że w wyniku eksplozji tych bomb zginęło około 70 ludzi (w chwili pisania tego paragrafu oficjalnie potwierdzonych zostało 55 zabitych). Powszechnie się uważa, że detonacji dokonali muzułmańscy terroryści. Jak jednak niniejsza strona to wyjaśnia, faktycznie to zamachowcami byli sami UFOnauci udający jedynie muzułmańskich terrorystów i celowo "wrabiających" muzułmanów w ową zbrodnię na ludzkości.
       Opiszmy teraz jak UFOnauci wykorzystali swoją zaawansowaną technikę aby zaatakować Londyn i Anglię - czyli jak naprawdę wyglądało zbombardowanie Londynu przez UFOnautów. Ano, wszystko zaczęło się od tego, że UFOnauci bardzo starannie wybrali przyszłych "kozłów ofiarnych" - czyli owych nieszczęsnych obywateli angielskich na których potem mogli zwalić całą winę za ów zamach. Wszakże owe przyszłe kozły ofiarne musiały dobrze pasować do strategicznego celu UFOnautów (tj. dla spowodowania światowej wojny religijnej pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami.) Po wybraniu owych ludzkich "kozłów ofiarnych", UFOnauci przygotowali dla każdego z nich dokładnie wyglądającego sobowtóra. Owych sobowtórów podmienili też za wybranych ludzi jakiś czas przed zamachem. Znajomi i rodzina owych londyńskich zamachowców raportowała, że jakiś rok do półtora przed zamachem nastąpiła nagła i drastyczna zmiana zachowań u owych zamachowców. Prawdopodobnie więc to wówczas oryginały owych ludzi zostały podmienione pod swoich sobowtórów z UFO. (Ludzcy nieszczęśnicy będący przedmiotem owej podmiany zostali przez UFOnautów uprowadzeni "na dobre" do UFO. Co się potem z nimi stało, tego być może się jeszcze dowiemy - jeśli znalezione zostaną ich porozrywane zwłoki. Ja osobiście posądzam, że na ułamek sekundy przed eksplozją UFOnauci umieścili ich w pobliżu eksplodujących bomb, tak aby ich porozrywane ciała dodały realizmu do scenariusza "samobójczego" ataku.) Oczywiście, nikt podmiany owej nie odnotował. Wszakże sobowtórzy-UFOnauci wyglądali dokładnie tak jak ludzie za których się podszywali. Ponadto przez jakis czas wcześniej sobowtórzy ci studiowali codzienne życie ludzi których mieli zastępować, poprzez ukrycie się przed ludzkim wzrokiem w tzw. "stanie migotania telekinetycznego" i następne towarzyszenie swoim przyszłym ofiarom wszędzie gdzie tylko ofiary te się udadzą. Po podmienieniu się za ludzi, owi sobowtórzy-UFOnauci zaczęli gromadzić "materiał obciążający". Znaczy, uaktywnili odpowiednie kontakty konspiracyjne - które potem będą ich obciążały winą, oraz zapakowali swoje mieszkania najróżniejszymi materiałami wybuchowymi i podzespołami składowymi bomb. W końcu, kiedy nadszedł czas ataku, owi sobowtórzy spektakularnie przybyli na miejsce zbrodni w sposób jaki zagwarantował że zostali dokładnie sfilmowani. Wiedzieli wszakże gdzie dokładnie są ukryte kamery policyjne. Upewnili się więc, że na filmach dobrze wyszły ich plecaki w których jakoby mieli przenosić bomby, oraz że na parkingu pozostawiony został somochód z wymaganym materiałem dowodowym. Potem zaś spektakularnie, w zasięgo kamer policyjnych, rozeszli się po pociągach które mieli powysadzać w powietrze. Tam zaś, kiedy nadszedł już czas eksplozji, spowodowali spowolnienie swojego czasu. W spowolnionym czasie spotkali się z niewidzialnymi dla ludzi wehikułami UFO które przybyły do nich aby im udzielić pomocy technicznej. Z UFO przenieśli na pociąg wymaganą ilość materiału wybuchowego. Porozsiewali też naokoło wszelki materiał dowodowy jaki ich obciążał. Zainicjowali detonacje. W końcu zaś, na ułamek sekundy przed samą eksplozją przenieśli się na pokład oczekujących w pobliżu wehikułów UFO które ich zabrały z miejsca przestępstwa. (Odnotuj, że faktycznie, aby przypadkiem nie zostać "złapanym" przez ludzi jeszcze w drodze na miejsce zbrodni i ciągle zanim dokonali swoich zamachów, UFOnauci ci wcale nie przenosili materiału wybuchowego w swoich plecakach - materiał ten został im dowieziony w momencie eksplozji przez niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO, znaczy te same wehikuły UFO których raptowny i pospieszny odlot spowodował owe słynne "power surge".) Co stało się potem, to już wiemy z telewizji i gazet.
       Przeglądnijmy teraz materiał dowodowy który wskazuje, iż to UFOnauci, a nie fanatycy muzułmańscy, faktycznie zbombardowali Londyn. A materiału tego nazbierało się już sporo. Oto jego najważniejsze kategorie.
       (i) Spiętrzenie prądu w londyńskim metrze. (Po angielsku spiętrzenie to nazywane jest "power surge".) Kiedy wehikuły UFO zabierające opisanych powyżej sobowtórów odlatywały pośpiesznie z tuneli metra, potężne pole magnetyczne ich napędu zaindukowało silne prądy elektryczne w metalowych częściach metra i linii zasilających. Prądy te były następnie raportowane przez licznych naocznych świadków po eksplozji wychodzących z podziemnych tuneli metra, jako owo słynne już "power surge" zaistniałe w chwili eksplozji. Ja osobiście oglądałałem transmisję telewizyjną na żywo w chwili kiedy ofiary eksplozji wychodzili z podziemi metra. Duża ich proporcja raportowała na żywo iż odnotowała efekty owej "power surge". Oczywiście, UFOnauci natychmiast zdali sobie sprawę, że owa "powers surge" demaskuje bezpośredni udział UFOnautów w omawianym tu zamachu bombowym. Dlatego użyli oni potem wszelkich dostępnych im sposobów aby zaprzeczyć jej zaistnieniu. Przykładowo, już w około dwie godziny po zamachu na metro, w telewizji pojawiły się jakieś "autorytety" (tj. zapewne sami UFOnauci udający ludzi), które zaczęły raptownie i oficjalnie zaprzeczać stwierdzeniom owych naocznych świadków zdarzenia, twierdząc że żadnej "power surge" nie było, bo jakoby "nie zarejestrowały jej urządzenia w angielskich elektrowniach. ("Autorytety" te zapomniały jednak dodać, że bezpieczniki automatycznie odcięły sieć metra od reszty kraju natychmiast w chwili kiedy owa "power surge" się zaczynała.) Kiedy jednak w blogu totalizmu natychmiast opublikowałem wyjaśnienie na temat bezpieczników, UFOnauci wymyślili nowy wybieg. Byt on opublikowany w artykule "A city defiant" ze strony 1 gazety nowozelandzkiej "The Dominion Post", wydanie z Saturday-Sunday, July 9-10, 2005, cytuję: "The Guardian said authorities had deliberately told the public that a power surge had caused the explosions to reduce panic and win vital time to put the disaster operation into place". (W moim swobodnym tłumaczeniu "Gazeta The Guardian stwierdziła, że władze celowo powiedziały ludności iż to POWER SURGE spowodowała eksplozje aby zmniejszyć panikę oraz aby wygospodarować czas w celu rozwinięcia działań zapobiegawczych".) W powyższym stwierdzeniu ponownie jest jednak ukryta bardzo poważna nieścisłość. Mianowicie o owej "power surge" raportowali już pierwsi naoczni świadkowie zamachu w krótkim czasie po wybuchu, kiedy zaczęli oni wychodzić na powierzchnię z podziemi metra (osobiście widziałem w telewizji owe raporty). W owym zaś czasie ani władze Londynu, ani praktycznie nikt inny, ciągle nie miał zielonego pojęcia co właściwie w metrze się wydarzyło. Władze owe w tym czasie zaczęły dopiero dopytywać się o informacje właśnie owych naocznych świadków którzy raportowali o tej power surge. Cała więc sprawa owych "racjonalnych wyjaśnień" dla power surge jest jeszcze jednym przykładem umiejętnego "zacierania śladów" przez UFOnautów. Na szczęście dla prawdy, żadne zaprzeczenia UFOnautow i manipulowanych przez nich "autorytetów" czy "ekspertów", nie są już w stanie zatrzeć tej prawdy. Zaś prawda owa jest taka, że "power surge" raportowana była przez licznych naocznych świadków już w krótką chwilę po zaistnieniu eksplozji, a także że właśnie taka power surge bezpośrednio wynika z zasady działania wehikułów UFO. Jako taka, prawda ta bezspornie dowodzi, że niewidzialne dla ludzi wehikuły UFO były obecne w londyńskim metrze w chwili eksplozji.
       (ii) Biały, elektryczny błysk. Liczni naoczni świadkowie raportowali również, że w momencie eksplozji pojawił się potężny biały błysk, jakby od pioruna czy od silnej iskry elektrycznej. Tak się składa, że ja osobiście służyłem kiedyś w saperach i widziałem wiele eksplozji. Wiem więc, że żaden materiał wybuchowy nie generuje białego błysku. Ich błysk zawsze jest żółty. Wszakże eksplodujący materiał wybuchpowy nie jest w stanie wytworzyć wymaganej temperatury spalania aby wydzielić białe światło. Tymczasem w Londynie liczni naoczni świadkowie opisywali błysk bardzo białego światła, jakby od silnej iskry elektrycznej. Czyli faktycznie to widzieli oni jonowy błysk zaindukowany przez pospiesznie odlatujące wehikuły UFO, a nie błysk samej eksplozji.
       (iii) Doskonałość czasowego zesynchronizowania eksplozji. Kiedy byłem profesorem na Cyprze, wielu moich studentów wywodziło się z Pakistanu. Wiem więc doskonale jak bardzo wbrew ich naturze leży czasowe zesynchronizowanie czegokolwiek. Faktycznie nie jest więc możliwym, aby prawdziwi zamachowcy ludzcy, szczególnie rodzaju wybranego przez UFOnautów na kozły ofiarne, mogli zdetonować aż trzy bomby niemal równocześnie z sekundową dokładnością. Tymczasem UFOnauci zamaskowani jako sobowtórzy podszywający się pod ludzi, faktycznie są w stanie dokonywać wszystkiego z sekundową precyzją.
       (iv) Rzucający się w oczy materiał dowodowy. UFOnauci zadbali o to aby "materiał dowodowy" pozostawiony przez nich na miejscu zbrodni wyraźnie wskazywał starannie przez nich wybranych kozłów ofiarnych. Zadbali więc np. o to aby pozostawić w jakiejś odległości od miejsca eksplozji dokumenty osobiste rzekomych samobójczych zamachowców. Oto co napisane zostało na temat tych dokumentów w artykule "Anxious mum's call led to bomber son", opublikowanym w na stronie B1 nowozelandzkiej gazety "The Dominion Post", wydanie z Thursday, July 14, 2005, cytuję "Police had no need of dna evidence to identify the bombers, as the men were all carrying personal documents. It is as if they wanted their identities to be known. ..." (W moim swobodnym tłumaczeniu: "Policja nie potrzebowała DNA dowodów aby zidentyfikować zamachowców, ponieważ oni posiadali ze sobą dowody osobiste. Wyglądało to tak jakby chcieli aby ich tożsamość została poznana. ...") Wartu tu odnotować, że niezależnie od sprawy dokumentów, powyższa notatka przemyca jeszcze jedną ogromnie istotną informację dowodzącą podmienienia ludzi ich sobowtórami z UFO. Jest nią stwierdzenie, że (w domyśle) jakiś UFOnauta zatrudniony w policji wydał polecenie aby nie porównywano DNA znalezionego na miejscu eksplozji z DNA które policja mogła znależć w domach zamachowców. Wszakże w domach zamachowców obecne było DNA UFOnautów którzy jedynie podszywali się pod zamachowców, natomiast na miejscu zbrodni znajdowały się ciałą faktycznych ludzi których w ostatniej chwili przed detonacją UFOnauci zapewne przywiązali do bomb aby w ten sposób zwiększyć realizm zamachu. Na stronie 1 tego samego wydania tej samej gazety, inny artykuł o tytule "Britain shocked at the enemy within" (zawierającym m.in. miniaturowe zdjęcie jednego z zamachowców, 22-letniego Shehzad Tanweer) podaje, cytuję: "The raids came after the discovery of the names of three bombers on driving licences and credit cards found at the scenes of the explosions, ..." (W moim wolnym tłumaczeniu: "Rewizje nastąpiły po odkryciu nazwisk trzech zamachowców z ich praw jazdy oraz kart bankowych znalezionych na miejscach eksplozji ...") W sprawozdaniach telewizyjnych owe informacje zostały dodatkowo uzupełnione jeszcze dokładniejszym opisem. Mianowicie ujawniono, że zamachowcy przed ekslozjami porozkładali swoje dokumety na ławkach metra z dala od miejsca eksplozji, tak aby przypadkiem nie zostały one zniszczone przez wybuch. W tym miejscu aż prosi aby się zapytać: jakiż to zamachowiec "na wszelki wypadek" pozostawia swoje dokumenty osobiste dobrze zabezpieczone z dala od miejsca zamachu.
       UFOnauci celowo spreparowali też tak "odłamki bomby", aby zawierały one odciski palców zamachowców. Na dodatek do tego, zapełnili oni mieszkania rodzin rzekomych zamachowców całymi stosami materiału wybuchowego i podzespołów bomb. (Ponownie należy tutaj zapytać: jakiż to zamachowiec wyruszający na samobójczą misję zapełnia kryminalnie obciążającym jego rodzinę materiałem wybuchowym cały dom rodzinny. Szczególnie jeśli należy on do "pedantycznego" rodzaju, który jest w stanie zesynchronizować trzy eksplozje z sekundową dokładnością.) Podsumowując powyższe jednym zdaniem, materiał dowodowy z Londynu jest zbyt oczywisty, aby był prawdziwy. Wszakże prawdziwi zamachowcy nie ułatwialiby śledztwa tym których uważają za swoich wrogów! Wniosek jaki więc sam się narzuca z analizy tego materiału dowodowego, to że faktycznie był on wyraźnym "wrobieniem" ziemskich "kozłów ofiarnych" przez UFOnautów, a jednocześnie "podpuchą" przygotowaną przez tych UFOnautów dla miejscowej policji.
       (v) Uniknięcie podejrzeń i nieuchwytność zamachowców. Przygotowanie tak wyrafinowanego zamachu bombowego przez ziemskich terrorystów wymagałoby ogromnego nakładu działań konspiracyjnych. Aby zrozumieć kaliber tego zadania, zastanówmy się hipotetycznie ile to zachodu musielibyśmy włożyć my sami gdybyśmy mieli zdobyć materiały wybuchowe przemysłowej jakości użytej w tym zamachu, oraz gdybyśmy mieli skonstruować z nich użytą w tym zamachu bombę. Przy dzisiejszym poziomie nieustannego próbkowania i nadzorowania społeczeństwa przez policję, praktycznie jest niemal niemożliwym zdobycie wymaganych materiałów wybuchowych i podzespołów bez wzbudzenia czyichś podejrzeń. W naszym hipotetycznym przypadku zapewne zostalibyśmy aresztowani na długo wcześniej zanim zdołalibyśmy choćby rozpocząć praktyczne działanie. Tymczasem sprawcy zamachu w Londynie zdołali tego wszystkiego dokonać bez wzbudzenia czyichkolwiek podejrzeń. Nawet ich najbliźsi, członkowie rodziny i sąsiedzi byli zupełnie zaskoczeni wiadomością o ich udziale w zamachu. Z drugiej jednak strony, jeśli się rozważy iż zamachowcy faktycznie byli sobowtórami ludzi nasłanymi na Ziemię przez UFOnautów, wówczas owa tajemnicza ich nieuchwytność oraz niewzbudzenie niczyich podejrzeń stają się całkowicie zrozumiałe. Wszakże sekretny aparat okupacyjny UFOnautów posiada swoich agentów w praktycznie każdej instytucji na Ziemi. Agenci ci doskonale też wiedzą jak oszukać daną instytucję lub przekierować posiadane przez nią materiały. W takim więc przypadku bomby i cały materiał dowodowy dostarczone zostały owym londyńskim zamachowcom przez ich kolegów z UFO - tj. zawodowców w tej dziedzinie. Jedyne więc co zamachowcy musieli uczynić to porozsiewać otrzymany materiał obciążający bez zwrócenia na siebie niczyjej uwagi. Uczynili to też z wielkim sukcesem. Stąd fakt, że dyskutowani tu zamachowcy zdołali przygotować tak skomplikowany zamach bez wzbudzenia czyichkolwiek podejrzeń jest jednym z istotniejszych dowodów na fakt że nie mogli oni być ludźmi, a faktycznie byli UFOnautami.
       (vi) Zachowanie zamachowców sprzeczne z powagą ich sytuacji. Załóż czytelniku przez chwilę, że to Ty jesteś w drodze na jakąś samobójczą misję, co do której wiesz z całą pewnością, że z niej nie wrócisz już żywy. Zastanów się w jakim byłbyś wówczas nastroju i jak byś się zachowywał. Tymczasem w artykule [6] "The British-born bombers" opublikowanym na stronie B1 z wydania gazety nowo-zelandzkiej "The Dominion Post", wydanie z Friday, July 15, 2005, tak oto opisano nastrój owych czterech rzekomo "samobójczych" zamachowców z Londynu w ich drodze na miejsca zamachu, cytuję: "Closed-circuit television caught the friends laughing and chatting like hikers setting out on a jaunt before they fanned out to different bus or train lines, each lugging a sophisticated 4.5-kilogram bomb in his knapsack. Identification cards for three of them were found in two Tube carriages and a bus destroyed in the attacks." W moim wolnym tłumaczeniu z angielskiego opis ten stwierdza co następuje: "Telewizja wewnętrzna uchwyciła owych przyjaciół kiedy zaśmiewali się i żartowali jak wycieczkowice udający się na przechadzkę zanim rozeszli się do odmiennych autobusów lub linii metra, każdy z nich niosąc wyrafinowaną 4.5-kilogramową bombę w swoim plecaku. Dowody osobiste trzech z nich znalezione potem zostały w dwóch wagonach metra oraz w autobusie zniszczonym przez te ataki." Gdyby owi zamachowcy byli ludźmi faktycznie zdążającymi na własną śmierć, ich nastrój z całą pewnością nie byłby do śmiechu i do żartów. Jeśli jednak byli UFOnautami, po raz któryś tam z kolei wykonujący owo mordercze zadanie i wiedzącymi z absolutną pewnością że im samym nic nie grozi, wówczas żarty i zaśmiewanie się byłyby dla nich normalką. Wszakże hitlerowscy nadzorcy obozów koncentracyjnych także zwykli się zaśmiewać po pachy kiedy wychodzili "do pracy" aby sobie pomordować kolejnych kilku więźniów.
       (vii) Zgodność anatomii zamachowców ze znaną nam już relatywnie dobrze anatomią UFOnautów. Na odrębnej stronie internetowej, która w "Menu 2" i "Menu 4" dostępna jest pod nazwą "kosmici", opisana jest dosyć dokładnie typowa anatomia UFOnautów. Z kolei, począwszy już od 13 lipca 2005 roku, w telewizji oraz w dużej liczbie gazet na świecie publikowane były zdjęcia owych zamachowców z londyńskiego metra. (Interesującej jednak, że nowozelandzkie gazety publikowały jedynie miniaturowe zdjęcia zamachowców, z których to zdjęć nie dało się zobaczyć szczegółów ich anatomii. Na szczęście dla moich badań, szczegóły te wypatrzyłem sobie z dużych zdjęć pokazywanych w telewizji.) Jak też się okazało, zdjęcia wszystkich czterech owych niby "samobójczych zamachowców muzułmańskich" z londyńskiego metra, wykazały posiadanie wielu tych szczegółów anatomicznych, co do których już nam jest wiadomo, że są one m.in. znamienne dla anatomii UFOnautów. Jeśli ktoś ma właśnie przed sobą owo zdjęcie (w Nowej Zelandii takie miniaturowe zdjęcie było publikowane np. na pierwszej stronie gazety "The Dominion Post", wydanie datowane w czwartek - Thursday, July 14, 2005), wówczas proszę zwrócić szczególną uwagę na trójkątne źrenice oczu, a także na gruszkowatą głowę która wznosi się w górę w okolicy potylicy (tj. posiada kształt czaszki bardzo podobny do kształtu czaszki szeroko upowszechnianej na pokazywanych w telewizji zdjęciach czaszki u mumii faraona egipskiego, "Tutukamena").
       (viii) Szeroki materiał dowodowy na fakt, że UFOnauci często używają ludzkich sobowtórów. Przykładowo, literatura UFOlogiczna wskazuje cały szereg konkretnych przykładów użycia przez UFOnautów takich sobowtórów - np. patrz książka [1T1] wskazana poprzednio. Ponadto, dokładnie na to samo użycie sobowtórów wskazuje też ludzka wiedza ludowa. Przykładowo, w Irlandii istnieje bogata mitologia na temat tzw. "changelings". Te "changelings" to właśnie owe kosmiczne sobowtóry, podmieniane przez UFOnautów za ludzi. Były one tak podobne do swoich ludzkich oryginałów, że nawet ich rodzice ani najbliższa rodzina nie byli w stanie odróżnić ich od ludzi których zastępowały one na Ziemi. (Oczywiście, w owej starej mitologii irlandzkiej, UFOnauci nazywani byli innymi niż obecnie nazwami.)
       (ix) Zgodność politycznej wymowy sytuacji stworzonej przez ów barbarzyński atak, z politycznymi zamierzeniami UFOnautow. Zamach UFOnautów na Londyn doskonale przysługuje się długofalowemu celowi strategicznemu UFOnautów na Ziemi. Wszakże obecnie, czyli już po rozpadnięciu się bloku komunistycznego i po zaniku "zimnej wojny", UFOnauci za wszelką cenę chcą doprowadzić do religijnej wojny światowej pomiędzy chrzescijanami i muzułmanami. Zależy im przy tym na szybkim wywołaniu tej wojny, bowiem ludzkość pomału już budzi się z ich omamu i zaczyna przejrzewać na oczy. UFOnauci tak więc dobrali "kozłów ofiarnych" i wszelkie okoliczności omawianego tu zamachu, aby w możliwie najdoskonalszy sposób służyły one temu ich długofalowemu celowi strategicznemu. Jak też widzimy z obecnego rozwoju sytuacji, atak na Londyn doskonale temu ich celowi się przysłużył. Wszakże zainicjował on najróżniejsze dalsze wrogie działania pomiędzy wyznawcami obu religii, a ponadto podsycił już wcześniej pobudzone uczucia wzajemnej niechęci.
* * *
       Atak na metro londyńskie całkowicie spełnił oczekiwania UFOnautów. Pogłębił on bowiem przepaść pomiędzy chrześcijanami i muzułmanami, a także zaindukował sporo religijnej nienawiści. Przykładowo, niemal natychmiast po owym zamachu, po niemal całym świecie rozeszła się fala wandalizowania muzułmańskich meczetów. Tylko w Nowej Zelandii zwandalizowane zostały meczety w aż kilku miastach (np. Auckland i Christchurch). O tych wandalizmach pisze m.in. artykuł "Backlash hits NZ mosques" ze strony 1 nowozelandzkiej gazety "The Dominion Post", wydanie z Monday, July 11, 2005. Podobny wandalizm nastąpił także w Australii, Anglii, USA, oraz kilku innych krajach. UFOnauci mogli więc zacierać ręce - owym zamachem faktycznie osiągnęli to co zamierzali. Ciekawym szczegółem jaki odnotowałem przy okazji owych wandalizmów, to że większość zwandalizowanych meczetów faktycznie była strzeżona w czasie kiedy wandalizm miał miejsce. Jednak pomimo to wandalom udawało się dokonywać zniszczenia bez zostania przyłapanym. Oczywiście, to natychmiast indukuje zapytanie: jacyż to "wandale" dokonali zniszczenia, że pilnujący meczetów strażnicy nie zdołali ani ich przyłapać a czasami nawet ani choćby odnotować ich istnienie.
       Informacje na temat opisanego tutaj ataku UFOnautów na londyńskie metro zaprezentowane są również na tzw. "blogu totalizmu". Blog ten można znaleźć pod następującym adresem internetowym: "totalizm.blox.pl/html". Z uwagi na jego nieustanne sabotażowanie przez UFOnautów, posiada on również swoje lustrzane kopie. Są one dostępne pod dwoma następującymi adresami: totalizm.republika.pl, oraz energia.sl.pl/news. Niestety, nieustający problem zarówno z owym blogiem, jak i z jego lustrzanymi kopiami, polega na tym że są one zaciekle niszczone i sabotażowane przez UFOnautów. Czasami nie daje się więc ich otworzyć w celu przeglądnięcia. Bez przerwy też wypisywane są pod ich adresem niewybredne ataki. Zawsze jednak warto spróbować do nich dotrzeć.
       W tym miejscu warto również podkreślić, że sam fakt iż blog poświęcony omawianemu tutaj tematowi jest tak silnie sabotażowany, zaś omawiane w nim sprawy są tak zaciekle atakowane w Internecie, myślącym ludziom już powinien wystarczyć jako sygnał, że stwierdza on prawdę. Wszakże poza UFOnautami okupującymi Ziemię, nikt inny nie jest zainteresowany w tak zajadłym i krzykliwym zaprzeczaniu prawdy na temat owej okupacji.
       Powyższy materiał dowodowy warto uzupełnić informacją, że zgodnie z opiniami wielu ekspertów, istnieje wielopoziomowe podobieństwo pomiędzy zbombardowaniem pociągu w Marycie, Hiszpania, w 2004 roku, a zbombardowaniem metra w Londynie w dniu 7 lipca 2005 roku. Ponieważ metro w Londynie zbombardowali UFOnauci w opisywany tutaj sposób, to oznacza, że również i pociąg w Marycie zbombardowany został przez UFOnautów w dokładnie ten sam sposób. Z tego włąśnie powodu na niniejszej stronie wyodrębniłem również oddzielny punkt poświęcony zamachowi UFOnautów na pociąg w Madrycie.


#9. Podburzanie Australii przeciw Indonezji klasycznym chwytem "Heleny trojańskiej":

       Wszyscy zapewne pamiętamy historię starożytnej Troi i pięknej Heleny. Jak wiemy, tzw. "bogowie greccy" - jak wówczas nazywano UFOnautów, wykorzystali intyrygę obracającą się wokół pięknej kobiety, aby napuścić na siebie i solidnie poturbować dwa starożytne mocarstwa, mianowicie Troję i Grecję. Otóż ta sama sytuacja jest dokładnie powtarzana w chwili obecnej. Na naszych oczach UFOnauci wykorzystują piękną obywatelkę Australii o nazwisku Schapelle Corby, aby najpierw skłócić ze sobą, a następnie zapewne nawzajem wyniszczyć, dwa ogromne państwa na Ziemi, mianowicie Australię i Indonezję.
       Opiszę teraz moje dotyczasowe obserwacje rozwoju wydarzeń, aby wyjaśnić jak UFOnauci zorganizowali owo dzisiejsze powtórzenie się swojej starej intrygi z czasów Troi. Ano, najpierw wybrali sobie młodą i bardzo piękną kobietę, aby była jej pretekstem. Okazała się nią Australijka o nazwisku Schapelle Corby. Jest ona faktycznie tak bardzo piękna, że prezenterzy wiadomości Australijskiego dziennika telewizyjnego nadawanego również w Nowej Zelandii na kanale "Prime", nie mogli się powstrzymać przed admirowaniem jej walorów. Kiedy zaś owa piękna kobieta podróżowała na wakacje do tropikalnej wyspy indonezyjskiej "Bali", UFOnauci wsadzili do jej otwartego plecaka ogromny 4-kilowy worek suszonej marihuany. Następnie zaś telepatycznie nakazali celnikowi indonezyjskiemu, aby sprawdził jej plecak i wykrył tą marihuanę. Oczywiście, owa piękna kobieta wcale nie była winna przemycania tego narkotyku. Niemniej sam fakt że posiadała w swym plecaku ogromny worek wypchany marihuaną już wystarczył dla jej aresztowania przez Indonezyjczyków i do postawienia przed sądem. W Indonezji za przemyt narkotyków normalnie grozi kara śmierci. Nic więc nie pomogło owej pięknej kobiecie, że wywożenie marihuany z Australii do Bali w Indonezji jest równie nielogiczne jak "zabieranie drewna z domu do lasu". Wszakże w Australii płaci się kilkaset dolarów za niewielką porcję marihuany, zaś tą samą porcję w Bali można sobie łatwo kupić za zaledwie kilka dolarów. Tylko więc ktoś kto upadł na głowę przemycałby marihuanę z Australii do Bali. Aby ukryć owe wielkie nielogiczności i mimo wszystko spowodować skazanie tej pięknej kobiety, UFOnauci najprawdopodobniej nasłali jej własnego "pomocnika". Nawiasem mówiąc, moim zdaniem ów "pomocnik" wygląda dosyć podobnie jak na stronach internetowych o interpretacji zdjęć UFOnautów, tj. np. na stronach "aliens.f2g.net/aliens_pl.htm", "god.lecktronix.net/aliens_pl.htm", "extraordinary.biz.ly/aliens_pl.htm", "energia.sl.pl/aliens_pl.htm", zostało zrelacjonowane z badań UFO jak naprawdę wygląda typowy UFOnauta z rasy podobnej do ludzi. Pomocnik ten zgłosił się na ochotnika aby owej nieszczęsnej kobiecie "pomagać". Cokolwiek jednak by nie uczynił, zawsze jakoś to tylko pogarszało jej sytuację. Przykładowo, jednym z pierwszych posunięć tego zapewne nasłanego przez UFOnautów "pomocnika" było nawymyślanie sędziom indonezyjskim i publiczne oskarżenie ich o korupcję i o branie łapówek. Jakiż to "pomocnik" osoby która ma być skazana przez danych sędziów, zaczyna swoją karierę od publicznego obrażania tychże sędziów. Sumaryczny efekt wszelkich tych intryg był taki, że w piątek dnia 27 maja 2005 roku biedn